Aleksander Kwaśniewski o roli post-lidera

Z punktu widzenia ­polityka starej daty
Rozmowa z byłym prezydentem RP Aleksandrem Kwaśniewskim o tym, jaka jest rola lidera w post-demokracji. I dlaczego Obama był w tym pierwszy.
„Pierwszej rzeczy, której bym nie zrobił, to nie łgałbym ludziom w oczy. Nie liczył na to, że ciemny lud to kupi. To jest ta etyczna bariera, której polityk starej daty nie ma prawa przekraczać. ”
Getty Images

„Pierwszej rzeczy, której bym nie zrobił, to nie łgałbym ludziom w oczy. Nie liczył na to, że ciemny lud to kupi. To jest ta etyczna bariera, której polityk starej daty nie ma prawa przekraczać. ”

SŁAWOMIR SIERAKOWSKI: – Czy weszliśmy już w epokę post-demokracji?
ALEKSANDER KWAŚNIEWSKI: – Na pewno ma sens mówienie o demokracji w kryzysie. Jest kilka przyczyn. Pierwsza to rewolucja technologiczna, która dramatycznie zmieniła sposób komunikowania się ludzi. Ona nie jest skończona, bo przed nami robotyzacja, rozwój sztucznej inteligencji, a to może jeszcze bardziej zmienić demokrację. Po drugie, rewolucja demograficzna, która wynika ze zjawisk migracyjnych i z procesów starzenia się.

Pełną treść tego i wszystkich innych artykułów z POLITYKI oraz wydań specjalnych otrzymasz wykupując dostęp do Polityki Cyfrowej.

Poleć stronę

Zamknij
Facebook Twitter Google+ Wykop Poleć Skomentuj