O Polityce

Święto księdza Bonieckiego

85. urodziny ks. Adama Bonieckiego

Ks. Boniecki i urodzinowy prezent od przyjaciół z „Tygodnika Powszechnego” – obraz przedstawiający ks. Adama na tle Adasinka, lasu, który ojciec posadził z okazji jego urodzin. Ks. Boniecki i urodzinowy prezent od przyjaciół z „Tygodnika Powszechnego” – obraz przedstawiający ks. Adama na tle Adasinka, lasu, który ojciec posadził z okazji jego urodzin. Jakub Porzycki / Agencja Gazeta

W ostatni piątek na zamku w podkrakowskich Niepołomicach ks. Adam Boniecki, wieloletni redaktor naczelny „Tygodnika Powszechnego”, a obecnie redaktor senior tego pisma, wraz z przyjaciółmi i współpracownikami świętował swoje 85. urodziny. Jubileusz przygotowany przez zespół „TP” poprzedziła msza w pobliskim kościele. Podczas homilii ks. Jacek Prusak zastanawiał się, czego uczą nas seniorzy. Jak mówił: „Większość z nas w poszukiwaniu odpowiedzi szybko wspina się po wybranej drabinie, zadzierając głowy. Nie wszyscy będą mieli to szczęście, że kiedy już wejdą wysoko i spojrzą w dół, kiedy wreszcie zobaczą to życie przed sobą, okaże się, że wszystko jest na swoim miejscu. Nawet jeśli nie jest – tłumaczył jezuita – niektórzy z nas boją się zejść, ponieważ za dużo zainwestowali we wspinaczkę. Inni wystraszą się horyzontów. Będą też tacy, którzy spadną. Ksiądz Adam po swojej drabinie wszedł oparty o właściwą ścianę. Tych 85 lat, które dotąd przeżył, jest darem. Idźcie za Adamem!” – mówił.

Następnie ponad 200 gości – wśród nich reprezentacja POLITYKI z red. Marianem Turskim i Mariuszem Janickim na czele – zebrało się na zabytkowym dziedzińcu zamku, wysłuchało utworów zespołów Czereśnie oraz Hańba! (laureatów Paszportów POLITYKI za 2017 r.), a także fragmentu „Podcastu Powszechnego”, w którym duchowny z okazji swoich urodzin opowiadał o Kościele, mediach, spotkaniach z ludźmi, życiu.

„Ideałem jest, żeby życie tworzyło dzieło sztuki, żeby było harmonijne, miało w sobie logikę – mówił ks. Adam Boniecki. – Fajnie byłoby spojrzeć na końcu na swoje życie i stwierdzić, że to Panorama Racławicka. Ale (...) nie opisałbym mojego życia jako niesłychanie harmonijnej panoramy. Pocieszam się jednak, że nawet Matejko był krótkowidzem, malował fragment po fragmencie, nieustannie przestawiając drabinę, i nigdy swojego obrazu w całości nie widział.

Polityka 31.2019 (3221) z dnia 30.07.2019; Do i od redakcji; s. 98
Oryginalny tytuł tekstu: "Święto księdza Bonieckiego"
Reklama