O Polityce

Jazdów i domki fińskie ochroni plan

Enklawa domków fińskich przy Skarpie Warszawskiej. Enklawa domków fińskich przy Skarpie Warszawskiej. Marek Bazak / EAST NEWS

Felieton rządzi się swoimi prawami. Ale chcemy sprostować trzy fakty, które znalazły się w felietonie „Najazd na Jazdów” Grażyny Plebanek i Sylwii Chutnik (POLITYKA 4). Miasto chce chronić unikatowość enklawy domków fińskich przy Skarpie Warszawskiej. Dlatego powstał projekt planu miejscowego rejonu Jazdowa konsultowany szeroko z mieszkankami, mieszkańcami oraz aktywistami Warszawy. Wyłożenie projektu służy właśnie temu, by zebrać uwagi, komentarze, opinie.

1. Nie jest prawdą, że grozi nam „wejście deweloperki do Jazdowa” – teren osiedla Jazdów leży na działkach miejskich. Ma pozostać w zasobach miasta i zachować swój charakter. Projekt planu miejscowego rejonu Jazdowa chroni domki fińskie i zieleń, nie pozwala na wejście deweloperki. Uważamy podobnie jak autorki felietonu: „Miasto nie musi być tylko dla bogatych”. Tereny Jazdowa mają być otwarte i dostępne dla wszystkich mieszkańców miasta. Projekt planu wprowadza różne funkcje usług publicznych z zakresu kultury, administracji, oświaty lub nauki z dopuszczeniem gastronomii jako funkcji towarzyszącej. Takie zapisy w planie zabezpieczą Osiedle Jazdów przed niepożądanymi przekształceniami. Proporcje poszczególnych funkcji, szczególnie gastronomii, będziemy jeszcze precyzować (właśnie na podstawie zgłoszonych uwag).

2. Nie jest prawdą, że na Jazdowie zabraknie miejsc, „gdzie mogą się gromadzić ludzie pełni inicjatywy” – plan umożliwia, by domki fińskie i Osiedle Jazdów mogły nadal pełnić swoje funkcje, takie jak dotychczas. Plan chroni nie tylko unikatową zabudowę, układ urbanistyczny i elementy zagospodarowania terenu, w tym zieleń i powiązania piesze. Chroni także wnętrza w enklawach zabudowy jako podwórka działań społecznych. Autorki felietonu napisały: „W Jazdowie odbywają się festiwale kulturalne, część domków zajęły organizacje pozarządowe, są ule i ogrody”. Miasto chce, by nadal tak było. Dlatego potrzebny jest plan, by chronić tę przestrzeń i funkcje na tym terenie. Bo szanujemy unikatowe enklawy w mieście, gdzie „rosną sobie badylki, a mieszkańcy podczas spacerów z psami przystają na pogawędki”.

3. Nie jest prawdą, że „miasto planuje zmiany” na Osiedlu Jazdów – miasto nie planuje zmian. To aktywiści wnoszą uwagi o wprowadzenie i rozwój w tym miejscu funkcji mieszkaniowej. Projekt planu wzmacnia ochronę domków fińskich (wpis do Gminnej Ewidencji Zabytków Osiedla Jazdów) i nakłada ich ochronę. Nie będzie można ich zlikwidować. Projekt ogranicza także możliwości ich rozbudowy, do czego zgłoszono wiele uwag i ten aspekt będzie jeszcze omawiany z konserwatorem. W ramach dopuszczonej nowej zabudowy można jedynie odtworzyć już nieistniejące domki fińskie lub zrealizować pojedyncze pawilonowe obiekty o funkcji publicznej. Takie ewentualne uzupełnienia muszą wpisywać się w pierwotny układ całej kolonii. Cały proces ma się odbywać w ścisłej współpracy z konserwatorem zabytków.

Teraz jesteśmy na etapie konsultacji publicznych. Po ich zakończeniu, zebraniu i przeanalizowaniu wszystkich uwag będziemy mogli doprecyzować i uczytelnić zapisy planu. Aby nikt nie miał żadnych wątpliwości, że miasto chce jak najlepiej chronić Jazdów, domki fińskie i zieleń.

MARLENA HAPPACH
DYREKTORKA BIURA ARCHITEKTURY I PLANOWANIA PRZESTRZENNEGO M.ST. WARSZAWY

Polityka 6.2024 (3450) z dnia 30.01.2024; Do i od redakcji; s. 91
Reklama
Reklama