MGLISTE PLANY MILITARNE. Przygotowaniom militarnym do powstania kierownictwo ruchu, zwane później Komitetem Centralnym Narodowym, poświęciło najmniej uwagi. Owszem, w 1861 r. pojawiły się koncepcje prowadzenia działań zbrojnych. Pierwotnie był to plan Ludwika Mierosławskiego przebywającego na emigracji i odgrywającego dużą rolę w kręgach demokratycznych, a później Jarosława Dąbrowskiego i Zygmunta Padlewskiego, byłych oficerów armii carskiej. Generalnie rzecz biorąc, w mniejszym lub większym stopniu zakładały one, że zbliżająca się walka z wrogiem ma mieć charakter wojny partyzanckiej. Przewidywano, że uderzenie na garnizony przeciwnika pozwoli oczyścić pewne obszary Królestwa Polskiego, które w perspektywie będą mogły stanowić bazę powstańczą umożliwiającą zorganizowanie dużych zgrupowań partyzanckich. Wymieniano więc tzw. trójkąt graniczny, czyli południową część województwa krakowskiego przylegającą do zaboru austriackiego i pruskiego, Augustowskie, Podlasie i Góry Świętokrzyskie.
Na przełomie 1862/63 r. pojawiły się jeszcze dwie koncepcje prowadzenia działań zbrojnych. Pierwszą opracował Zygmunt Sierakowski, a drugą Zygmunt Padlewski, ale były to kompilacje planów poprzednich z pewnym uwzględnieniem zaistniałej sytuacji politycznej. W każdym razie na posiedzeniach Komitetu Centralnego Narodowego od 3 stycznia do 14 stycznia, a więc do momentu przeprowadzania branki w Warszawie, nie wypracowano koncepcji militarnego rozpoczęcia powstania.
DYKTATOR I NACZELNICY WOJSKOWI. Jak już wiemy, branka w Warszawie wymusiła na KCN wyznaczenie daty wybuchu powstania na noc z 22/23 stycznia.