Salon

Pani miasto

Całe pokolenia polskiej inteligencji poznały jej alter ego, bo to ona posłużyła Iwaszkiewiczowi za prototyp jednej z Panien z Wilka. Ale kto słyszał o Helenie Morsztynkiewicz, z domu Kurkiewicz?

W magazynach architektonicznych jej nazwisko plątało się gdzieś po marginesach. Architektka ma swoje hasło w Wikipedii, lecz zamiast portretu widnieje przy nim zdjęcie nagrobka – i to dość zapuszczonego. Jej podobiznę znalazłem dopiero w poczytnym przed wojną dwutygodniku „Kobieta w Świecie i w Domu”. Pozuje w swoim naturalnym środowisku, czyli nad deską kreślarską. „Pani Inżynier” ma 42 lata, ale szeroki uśmiech i zawadiackie spojrzenie ujmują jej ich połowę. Sądząc po mahoniowej opaleniźnie, w 1937 r.

Salon 3/2020 (100164) z dnia 23.03.2020; Felieton; s. 30