Salon

Fenomen własnego domku

Poczucie zamknięcia i zagrożenia pozwoliło nam docenić smak wolności.

Niepewność jutra, niepewność inwestycyjna rozbudziły potrzebę posiadania czegoś pewnego, ale też marzenia o zwiększeniu przestrzeni, o pokoju na zewnątrz. Znajomy, właściciel pięknego, acz pozbawionego choćby balkoniku toskańskiego mieszkania, ratował się podczas długiej i rygorystycznej izolacji... plażowaniem na rozświetlonej słońcem podłodze w kuchni i dojrzewał do zakupu domu za miastem, z wyjściem do ogrodu, nawet kosztem stadnego dolce vita.

CHYBA CAŁY ŚWIAT ZATĘSKNIŁ W TAMTYCH CHWILACH ZA DOMKIEM BLISKO NATURY, ROZUMIANEJ JAKO PRZESTRZEŃ BEZPIECZEŃSTWA.

Salon 4/2020 (100175) z dnia 14.09.2020; Od nowa; s. 6