Salon

Szybki powrót

Mam przeczucie, że szyba zostanie z nami na dłużej. To kwestia zdrowego rozsądku. Bo dlaczego mamy wchodzić w kropelkowe relacje z dziesiątkami obcych ludzi i się narażać?

Architektura nie reaguje na zmiany od razu. Zbyt ciężka to maszyna, by dało się ją z dnia na dzień przestawić na nowe tory, nawet pod wpływem globalnej epidemii. Budowy zostaną więc dokończone, mieszkania kupione, meble ustawione. Najwyżej potem wydadzą nam się jakieś nieżyciowe. A co dalej?

W 2020 r. strach pisać felieton, który ukaże się dopiero za kilka tygodni. W marcu rzeczywistość wsiadła za kierownicę po pijaku i nie wiadomo, czy pojedzie chwiejnie, ale już zbudowaną drogą, czy skręci na manowce.

Salon 4/2020 (100175) z dnia 14.09.2020; Felieton; s. 34