Salon

Duch w masce

Odkąd wynaleziono kino, zbiorowe traumy i strachy trafiają na ekran – po mniej lub bardziej udanej artystycznej obróbce, często poddane personifikacji. W jaki sposób obecna pandemia odciśnie się na popkulturze? Które monstrum stanie się metaforą izolacji, społecznego dystansu, trudnych do sforsowania granic?

Ważną funkcją kultury jest kanalizowanie społecznych lęków. Na ogół w tym celu powołuje się do życia potwora (potwory), z którym pozytywny bohater walczy i którego zazwyczaj zwycięża (zwycięstwo tzw. dobra, nawet rozmytego i ze skazą, rzutuje na kasowy sukces danego utworu). Z reguły też monstra nie są stwarzane od zera, jedynie wyciągane z istniejącego od stuleci repertuaru zbiorowej wyobraźni i ubierane w modny kostium.

Archetypem, który uprzednio przyjął na siebie funkcje metafory epidemii (AIDS), był wampir.

Salon 6/2021 (100179) z dnia 22.03.2021; Felieton; s. 36