Dzień Dziecka

Zdjęcia po zdjęciu

Seksi wege z kalendarza

Monika Dryl, aktorka, wegetarianka. Monika Dryl, aktorka, wegetarianka. Roland Okoń
Wege jest seksi, przekonuje rozbierany kalendarz z celebrytkami.
Aleksandra Porowska, aktorka, wegetarianka.Roland Okoń Aleksandra Porowska, aktorka, wegetarianka.

Czarno-biała fotografia, plenery, nastrojowe wnętrza. I ciało ludzkie. Nie tak znów różne od zwierzęcego; większy mózg, wyprostowana postawa, brak futra, ale w środku – z grubsza to samo. To już czwarty kalendarz, ale w poprzednich nie było celebrytek.

Modelki, które pozowały do zdjęć, zrobiły to za darmo, i po prostu. Bez stylistów, fryzjerek, makijażystów, tylko po to, żeby pojęcie „weganizm” raz jeszcze zaistniało w sferze publicznej, budząc dobre skojarzenia. Same też są wege, a ich ciała nic na tym nie tracą.

Polityka 3.2019 (3194) z dnia 15.01.2019; Na własne oczy; s. 92
Oryginalny tytuł tekstu: "Zdjęcia po zdjęciu"
Reklama

Codzienny newsletter „Polityki”. Tylko ważne tematy

Na podany adres wysłaliśmy wiadomość potwierdzającą.
By dokończyć proces sprawdź swoją skrzynkę pocztową i kliknij zawarty w niej link.

Informacja o RODO

Polityka RODO

  • Informujemy, że administratorem danych osobowych jest Polityka Sp. z o.o. SKA z siedzibą w Warszawie 02-309, przy ul. Słupeckiej 6. Przetwarzamy Twoje dane w celu wysyłki newslettera (podstawa przetwarzania danych to konieczność przetwarzania danych w celu realizacji umowy).
  • Twoje dane będą przetwarzane do chwili ew. rezygnacji z otrzymywania newslettera, a po tym czasie mogą być przetwarzane przez okres przedawnienia ewentualnych roszczeń.
  • Podanie przez Ciebie danych jest dobrowolne, ale konieczne do tego, żeby zamówić nasz newsletter.
  • Masz prawo do żądania dostępu do swoich danych osobowych, ich sprostowania, usunięcia lub ograniczenia przetwarzania, a także prawo wniesienia sprzeciwu wobec przetwarzania, a także prawo do przenoszenia swoich danych oraz wniesienia skargi do organu nadzorczego.

Czytaj także

Kultura

Rafał Wojaczek pod gwiazdą rozpaczną

Swego czasu stał się idolem i do dziś rozbudza namiętności wśród czytelników. Spośród wielu młodo zmarłych literackich straceńców i nadwrażliwców może jeszcze Halina Poświatowska wywołuje czytelnicze emocje. Blednie za to mit Edwarda Stachury, mało kto wraca do wierszy Andrzeja Bursy czy prozy Marka Hłaski. Dlaczego jedne literackie legendy trwają, inne zdają się rozwiewać?

Mirosław Pęczak
08.12.2001