Zabrze - niemieckie okno na wschód

Okno na wschód
90 lat temu Zabrze – zwane wówczas Hindenburg – zyskało prawa miejskie. Przedtem było wsią, chyba jedyną w świecie z własnymi tramwajami, elektrociepłownią i kasynem.
Sterowiec Graf Zeppelin nad Hindenburgiem. Pocztówka propagandowa z 1931 r.
Zbiory Muzeum Miejskiego w Zabrzu/materiały prasowe

Sterowiec Graf Zeppelin nad Hindenburgiem. Pocztówka propagandowa z 1931 r.

To najlepiej zapamiętany bon mot generała Charles’a de Gaulle’a z jego wizyty w Polsce w 1967 r.: „Niech żyje Zabrze, najbardziej śląskie miasto ze śląskich miast, czyli najbardziej polskie ze wszystkich polskich miast!”. Była to oczywiście demonstracja, która miała wesprzeć Władysława Gomułkę w jego trudnych kontaktach z Niemcami, a zwłaszcza w zabiegach u uznanie granicy na Odrze i Nysie. Ale też demonstracja zaskakująca, dokonana w mieście, które ledwie 45 lat wcześniej powstało jako wzorcowa metropolia Niemiec, wizytówka niemieckiej myśli architektonicznej i urbanistycznej.

Wykorzystałeś swoją miesięczną pulę 10 tekstów z POLITYKI dostępnych nieodpłatnie w naszym serwisie.
Pełną treść tego i wszystkich innych artykułów otrzymasz wykupując dostęp do Polityki Cyfrowej.

Poleć stronę

Zamknij
Facebook Twitter Google+ Wykop Poleć Skomentuj

Ta strona do poprawnego działania wymaga włączenia mechanizmu "ciasteczek" w przeglądarce.

Powrót na stronę główną