Polityczne wcielenia Waldemara Pawlaka

Pojawia się i znika
Waldemar Pawlak, niemal opoka polskiej polityki od ponad 20 lat, przeżywa smak kolejnej porażki. A przecież wydawał się niezniszczalny jako główny obrotowy, bez którego trudno skleić jakąkolwiek koalicję. Ale potwierdziła się zasada, że polityczne dzieje Pawlaka to na przemian czas zwycięstw i klęsk.
1993. Waldemar Pawlak z wizytą na ORP „Orzeł”.
Teodor Walczak/PAP

1993. Waldemar Pawlak z wizytą na ORP „Orzeł”.

Panie prezydencie, czy Waldemar Pawlak powinien być nadal premierem? – zapytaliśmy wspólnie z Jerzym Baczyńskim prezydenta Lecha Wałęsę na początku lutego 1995 r. przy okazji wywiadu dla POLITYKI. Wałęsa, jak to on, bez wahania przyłożył: – Tak, Pawlak powinien odejść. W kilka godzin po ukazaniu się wywiadu zbierał się już Klub SLD, kierowany wówczas przez Aleksandra Kwaśniewskiego (Pawlak był szefem koalicyjnego rządu SLD-PSL). Temperatura polityczna gwałtownie z dnia na dzień wzrosła.

Wykorzystałeś swoją miesięczną pulę 10 tekstów z POLITYKI dostępnych nieodpłatnie w naszym serwisie.
Pełną treść tego i wszystkich innych artykułów otrzymasz wykupując dostęp do Polityki Cyfrowej.

Poleć stronę

Zamknij
Facebook Twitter Google+ Wykop Poleć Skomentuj

Ta strona do poprawnego działania wymaga włączenia mechanizmu "ciasteczek" w przeglądarce.

Powrót na stronę główną