Zapomniany poprzednik gen. Franco

Złota dyktatura
O generale Franco słyszeli prawie wszyscy. O wcześniejszym dyktatorze Miguelu Primo de Riverze, który przez lata swoich rządów wpłynął także na późniejsze losy Hiszpanii, nie pamięta prawie nikt.
Generał Primo de Rivera fetowany przez żołnierzy, obraz z 1929 r.
Album Online/EAST NEWS

Generał Primo de Rivera fetowany przez żołnierzy, obraz z 1929 r.

Generał Primo de Rivera.
Hulton-Deutsch Collection/Corbis

Generał Primo de Rivera.

Szef faszystowskiej Falangi Jose Antonio (syn Primo de Rivery) trafił na znaczki jako męczennik - zginął z rąk republikanów.
Album Online/Documenta/EAST NEWS

Szef faszystowskiej Falangi Jose Antonio (syn Primo de Rivery) trafił na znaczki jako męczennik - zginął z rąk republikanów.

Czterysta pięćdziesiąt rozpędzonych kilogramów potrafi zrobić krzywdę. Zwłaszcza jeżeli wieńczą je półmetrowe rogi. Nic dziwnego, że w wiosenne popołudnie 1928 r., podczas pierwszej corridy sezonu w Aranjuez nieopodal Madrytu, raniony przez byka koń spanikował. Wierzchowiec zrzucił jeźdźca i z pianą na pysku wskoczył prosto w trybuny. A konkretnie do loży VIP, skąd widowisko podziwiał Miguel Primo de Rivera, od kilku lat dyktator Hiszpanii. Towarzysząca mu kobieta dostała takiej histerii, że z nocnego romansu wyszły nici. Wściekły polityk dołożył starań, żeby podobne rozczarowanie go więcej nie spotkało: dwa tygodnie później konie biorące udział we wszystkich corridach w kraju musiały już mieć na sobie grube warstwy ochronne. Nakaz obowiązuje do dziś.

Primo de Rivera miał talent do tworzenia anegdot, w których przeplatają się polityka i corrida. Najbardziej znana opowiada, jak w barcelońskiej kawiarni wpadł na Marciala Lalandę. Odrzucił zaproszenie słynnego torreadora na jego występ: „Pan wybaczy, ale tego dnia sam biorę byka za rogi”. Był to 13 września 1923 r. – generał Miguel Primo de Rivera, wówczas dowódca okręgu wojskowego w Katalonii, ogłosił stan wyjątkowy, zawiesił konstytucję, rozwiązał parlament i stanął na czele dyktatury. Przyjętej z dużymi nadziejami przez większość Hiszpanów zmęczonych tym, że ich ojczyzna od ćwierć wieku staczała się po równi pochyłej.

Jeszcze w połowie XVI w. Madryt rządził imperium, „nad którym nie zachodziło słońce”. Ale w 1898 r. został upokorzony przez Waszyngton i po trwającej zaledwie kilka miesięcy wojnie musiał oddać Stanom Zjednoczonym Kubę, Portoryko i Filipiny. Z zamorskich terytoriów Hiszpania zachowała już tylko niewielkie fragmenty dzisiejszego Maroka i z dawnego światowego mocarstwa stała się krajem, o którym złośliwie mówiono, że z nikim nie ma zatargów, bo nikt się nim nie interesuje. Ricardo Mella, jeden z najbardziej wpływowych miejscowych publicystów z początku XX w., użalał się, że jego ojczyzna ma opinię ciemnej, zdegenerowanej i utrzymywanej w tradycji inkwizycji. Kościół miał monopol na edukację, mało zresztą popularną: w 1916 r. na tutejszych uniwersytetach kształciło się 23 tys. studentów, półtora raza mniej niż w Holandii i trzykrotnie mniej niż w Prusach. W rolnictwie pracowało 70 proc. Hiszpanów, często żyjących w nędzy, szczególnie na południu, gdzie bezrolni chłopi tyrali na ogromnych latyfundiach w półniewolniczym systemie.

Salvador de Madariaga, sławny pisarz, historyk i dyplomata, opisywał Andaluzyjczyków jako „źle odżywionych, źle odzianych, niedouczonych i pozbawionych swoich najlepszych jednostek wskutek emigracji”. Robotnikom miejskim żyło się niewiele lepiej. Chociaż pierwsza wojna światowa, w której neutralna Hiszpania handlowała ze wszystkimi stronami konfliktu, przyniosła krótki okres prosperity (w największych miastach zbudowano eleganckie dzielnice, a w Madrycie z pompą oddano do użytku 3,5 km metra), to niemal natychmiast po jej zakończeniu kraj popadł w długi, a płace nie nadążały za cenami w sklepach. Co chwila wybuchały strajki: w 1920 r. zorganizowano ich aż sześciokrotnie więcej niż w 1915.

Czytaj także

Teksty historyczne

W nowej POLITYCE

Zobacz pełny spis treści »

Poleć stronę

Zamknij
Facebook Twitter Google+ Wykop Poleć Skomentuj

Ta strona do poprawnego działania wymaga włączenia mechanizmu "ciasteczek" w przeglądarce.

Powrót na stronę główną