Jak to było z bitwą pod Falaise? Polacy zaczęli fatalnie

Polska Maczuga
Pobojowisko na drodze u stóp Maczugi polscy żołnierze nazwali „psim polem”.
Wikipedia

Pobojowisko na drodze u stóp Maczugi polscy żołnierze nazwali „psim polem”.

Czołgi 1. Dywizji Pancernej. Na pierwszym planie Sherman Firefly VC z armatą 76,2 mm.
Wikipedia

Czołgi 1. Dywizji Pancernej. Na pierwszym planie Sherman Firefly VC z armatą 76,2 mm.

Pantera zniszczona na drodze nieopodal Maczugi.
Wikipedia

Pantera zniszczona na drodze nieopodal Maczugi.

Operacja Tractable

11 sierpnia 2 Korpus Kanadyjski otrzymał zadanie zajęcia Falaise, następnie zamknięcia kotła, w którym znajdowały się jednostki niemieckie. Musiał w tym celu zdobyć miejscowości Trun i Chambois, gdzie miało dojść do spotkania z siłami amerykańskimi. Kluczowa rola przypadła dwóm dywizjom pancernym korpusu – 4 kanadyjskiej i 1 polskiej. 14 sierpnia, po ciężkim bombardowaniu z powietrza (część bomb znów spadła na wyjściowe pozycje własnych wojsk), korpus ruszył do walki. Po dwóch dniach kanadyjska piechota zajęła Falaise; Polacy po ciężkich bojach przekroczyli rzekę Dives. Następnym celem było Chambois. W nocy z 17 na 18 sierpnia zgrupowania dowodzone przez ppłk. Koszutskiego, na skutek nieporozumienia z francuskim przewodnikiem, zamiast na Chambois zostało poprowadzone na wschód, poza niemieckie linie, w stronę miejscowości Les Champeaux. Polska kolumna przemieszczająca się w ciemności kilka razy napotkała niemieckich regulatorów ruchu, którzy przyznawali pierwszeństwo Shermanom Koszutskiego, mijała też w bezpośredniej bliskości oddziały wroga zachowujące się neutralnie. Nad ranem wdała się wreszcie w walkę z żołnierzami SS, została też zbombardowana przez amerykańskie samoloty, na szczęście niecelnie.

Generał Maczek, studiując mapy sztabowe, zorientował się, że najważniejszą pozycją w rejonie Chambois jest wzgórze 262 (Mont Ormel) – nazwane przez niego z racji kształtu Maczugą – górujące nad szosą prowadzącą na wschód. Tam podążyły 1 pułk czołgów, batalion strzelców podhalańskich i dywizjon przeciwpancerny, dowodzone przez majora Aleksandra Stefanowicza. Około południa 19 sierpnia strzelcy oczyścili szczyt wzgórza 262, na które mogły wjechać czołgi. Tam polscy żołnierze ujrzeli niezwykły widok – na wąskiej drodze u podnóża wzgórza rozciągała się na blisko dwa kilometry stłoczona i bezładna kolumna wojsk niemieckich: czołgów, samochodów pancernych, ciężarówek i wozów z zaprzęgiem konnym. Shermany 1 pułku zajęły dogodną pozycję i w ciągu zaledwie kilkunastu minut zamieniły drogę w cmentarzysko, usiane spalonymi pojazdami, ludzkimi i końskimi trupami – miejsce to żołnierze nazwali później „psim polem”. Ocaleni poddali się; rannych przeniesiono do myśliwskiego zameczku znajdującego się na północnym stoku wzgórza, gdzie zorganizowano działający przez dwie doby szpital polowy – pomocy udzielali tam lekarze dywizji oraz polscy i niemieccy sanitariusze.
Tego samego dnia wieczorem Polacy zajęli Chambois (bronili miasta przez dwa kolejne dni) i nawiązali kontakt z Amerykanami. Był to jednak dopiero początek bitwy o Maczugę.

Polskie pobojowisko

Wieczorem 19 sierpnia dotarły na Maczugę oddziały ppłk. Koszutskiego. Dowodzenie nad całością objął ppłk Zdzisław Szydłowski. Na linii stanęło pięć szwadronów czołgów z 1 i 2 pułku pancernego (plus jeden w odwodzie) oraz dwa bataliony strzelców, okopanych pomiędzy Shermanami, przygotowując się do – jak wspominali oficerowie – niemal średniowiecznej bitwy obronnej. Siły te zostały odcięte od sztabu dywizji oraz jej zaplecza. Generał Maczek nie miał już żadnych odwodów – wszystkie elementy zostały rozdysponowane, obrońcy zostali zdani na własne siły. Co gorsza, okazało się, że nie ma praktycznie możliwości dostarczenia na Maczugę paliwa, amunicji, wody.

Współpracujący z Polakami Kanadyjczycy toczyli w okolicach Trun ciężkie boje z 12 dywizją pancerną SS. Przez niedomknięty kocioł przelewały się jednostki niemieckie, jednak polskie stanowiska uniemożliwiały wyprowadzenie wszystkich schwytanych w nim dywizji. Sytuacja Niemców narzucała więc odbicie wzgórza 262, które zostało zaatakowane przez jednostki SS (również te uwolnione już z okrążenia) ze wszystkich stron.

Pierwsze, chaotyczne ataki improwizowanych grup złożonych z czołgów i piechoty zostały odparte. Później jednak napór na polskie pozycje stale wzrastał. Pochmurna pogoda uziemiła chwilowo alianckie lotnictwo, co umożliwiło Niemcom lepszą organizację ataków i wsparcie ich ogniem artylerii. Coraz częściej w głąb polskich pozycji wdzierały się pantery i grenadierzy SS – dochodziło nawet do walki na bagnety i wręcz. Generał Maczek wymógł na sojusznikach zorganizowanie zrzutu z zaopatrzeniem, niestety, większość zasobników została zrzucona na pozycje wojsk kanadyjskich. Drugiego dnia obrony żołnierze gonili resztką sił. Co gorsza, brakowało paliwa do czołgów, amunicji, a nawet wody; stany niektórych kompanii zmalały do 30 procent. Ostatni atak na Maczugę, przeprowadzony przez elementy 12 dywizji pancernej SS, odparto rano 21 sierpnia. O godzinie 10.45 pod Maczugą pojawili się zwiadowcy kanadyjscy, na wzgórzu wciąż jednak trwały ciężkie walki. Około godziny 14 Kanadyjczycy zamknęli ostatecznie kocioł Falaise, docierając do pozycji obronnych polskich żołnierzy. Ci wspinali się na kanadyjskie czołgi, prosząc o wodę, racje żywnościowe i papierosy; część po prostu usnęła na stanowiskach, odkładając radość ze zwycięstwa na później.

W bezskutecznych atakach na Maczugę poległo 500 Niemców, tysiąc wzięto do niewoli. Niemcy stracili ponadto kilkadziesiąt czołgów i wiele sprzętu. Niestety, przez dwa dni przez niedomkniętą pokrywę „kotła Falaise” udało się ewakuować niemal połowę schwytanych w nim sił – przeważnie bez pojazdów, ale uratowane kadry posłużyły do odbudowy pancernych dywizji, biorących później udział w walkach. Polskie straty: 351 zabitych, zaginionych i rannych. Dywizja po bitwie przeszła do rezerwy 2 Korpusu Kanadyjskiego, gdzie uzupełniono straty w stanach oddziałów i sprzęcie. Miejsce bitwy Kanadyjczycy nazwali „polskim pobojowiskiem”.

Czytaj także

Teksty historyczne

W nowej POLITYCE

Zobacz pełny spis treści »

Poleć stronę

Zamknij
Facebook Twitter Google+ Wykop Poleć Skomentuj

Ta strona do poprawnego działania wymaga włączenia mechanizmu "ciasteczek" w przeglądarce.

Powrót na stronę główną