Rozmowa z Aleksandrem Tarnawskim, cichociemnym

Z tyłu nie ma nic
Z Aleksandrem Tarnawskim ps. Upłaz, lat 93, jednym z trzech żyjących wciąż cichociemnych, o tym, dlaczego się skacze i dlaczego jeszcze wszystko przed nim.
Aleksander Tarnawski ps. Upłaz, rocznik 1921. Żołnierz i cichociemny.
Paweł Kółkiewicz

Aleksander Tarnawski ps. Upłaz, rocznik 1921. Żołnierz i cichociemny.

Juliusz Ćwieluch: – Dlaczego zdecydował się pan na skok?
Aleksander Tarnawski: – O który pan pyta?

A który był ważniejszy?
Chyba ten ostatni, bo chciałem sprawdzić siebie. Można dużo o sobie mówić, ale dopiero w praktyce widać, jak jest naprawdę. Zastanawiałem się, czy w wieku 93 lat jestem jeszcze zdolny do tego, żeby przełamać strach. To było dla mnie bardzo ważne. Ku memu zdumieniu zupełnie nie zrobiło to na mnie wrażenia.

Wykorzystałeś swoją miesięczną pulę 10 tekstów z POLITYKI dostępnych nieodpłatnie w naszym serwisie.
Pełną treść tego i wszystkich innych artykułów otrzymasz wykupując dostęp do Polityki Cyfrowej.

Poleć stronę

Zamknij
Facebook Twitter Google+ Wykop Poleć Skomentuj

Ta strona do poprawnego działania wymaga włączenia mechanizmu "ciasteczek" w przeglądarce.

Powrót na stronę główną