PRL: pogrzeby zasłużonych towarzyszy pod okiem SB

Trumny pod specjalnym nadzorem
Pogrzeby dygnitarzy w PRL odbywały się pod okiem Służby Bezpieczeństwa. Mobilizowano przy takich okazjach ogromne siły milicyjne i wojskowe.
Pogrzeb Bolesława Bieruta, 16 marca 1956 r., Warszawa. Trumnę niosą: Józef Cyrankiewicz - czwarty od prawej, za nim Edward Ochab i po lewej Zenon Nowak.
CAF/PAP

Pogrzeb Bolesława Bieruta, 16 marca 1956 r., Warszawa. Trumnę niosą: Józef Cyrankiewicz - czwarty od prawej, za nim Edward Ochab i po lewej Zenon Nowak.

W dokumentach organów bezpieczeństwa dotyczących pogrzebów peerelowskich dygnitarzy na Cmentarzu Wojskowym na warszawskich Powązkach można znaleźć mniejsze lub większe, ale stałe obawy związane z przebiegiem uroczystości. W przygotowywanych planach „zabezpieczenia” pogrzebów zwracała uwagę dbałość o niedopuszczenie publiczności zbyt blisko grobu. Resort spraw wewnętrznych mobilizował spore siły. Wydawać by się mogło, że zaangażuje przede wszystkim milicjantów z drogówki, której zadaniem było otwieranie i zamykanie ulic wzdłuż trasy konduktu pogrzebowego.

Pełną treść tego i wszystkich innych artykułów z POLITYKI oraz wydań specjalnych otrzymasz wykupując dostęp do Polityki Cyfrowej.

Poleć stronę

Zamknij
Facebook Twitter Google+ Wykop Poleć Skomentuj