Nagrody Historyczne 2017
Prezentujemy NOMINACJE wraz z opiniami jurorów do kolejnej edycji Nagród Historycznych POLITYKI za książki wydane w 2016 r. za tydzień przedstawimy laureatów.
Nagrody Historyczne Polityki 2017
Polityka

Nagrody Historyczne Polityki 2017

Ewelina Szpak, „Chory człowiek jest wtedy jak coś go boli”.

Ewelina Szpak, „Chory człowiek jest wtedy jak coś go boli”.

Dariusz Jarosz, Grzegorz Miernik, „Zhańbiona” wieś Okół: opowieści o buncie

Dariusz Jarosz, Grzegorz Miernik, „Zhańbiona” wieś Okół: opowieści o buncie

Patrycja Bukalska, „Krwawa Luna”

Patrycja Bukalska, „Krwawa Luna”

Sebastian Pawlina, „Praca w dywersji. Codzienność żołnierzy Kedywu Okręgu Warszawskiego Armii Krajowej”

Sebastian Pawlina, „Praca w dywersji. Codzienność żołnierzy Kedywu Okręgu Warszawskiego Armii Krajowej”

Aneta Prymaka-Oniszk, Bieżeństwo 1915. „Zapomniani uchodźcy”

Aneta Prymaka-Oniszk, Bieżeństwo 1915. „Zapomniani uchodźcy”

Jana Fuchs, „Miejsce po Wielkiej Synagodze”

Jana Fuchs, „Miejsce po Wielkiej Synagodze”

Antoni Kroh, „Za tamtą górą. Wspomnienia łemkowskie”

Antoni Kroh, „Za tamtą górą. Wspomnienia łemkowskie”

Jędrzej Moraczewski, „Dziennik wydarzeń 1939–1944”

Jędrzej Moraczewski, „Dziennik wydarzeń 1939–1944”

Stanisław Leszczyński, „Uwikłanie. Wspomnienia z Podola”

Stanisław Leszczyński, „Uwikłanie. Wspomnienia z Podola”

Edward Herzbaum, „Między światami. Dziennik andersowca 1939–1945”

Edward Herzbaum, „Między światami. Dziennik andersowca 1939–1945”

Elżbieta Orman (wstęp, opracowanie i komentarz), „Najmniej jestem tam gdzie jestem”.

Elżbieta Orman (wstęp, opracowanie i komentarz), „Najmniej jestem tam gdzie jestem”.

„Listy z Dachau. Gustaw Morcinek do siostry Teresy Morcinek”

„Listy z Dachau. Gustaw Morcinek do siostry Teresy Morcinek”

W dziale prac naukowych i popularnonaukowych

Ewelina Szpak, „Chory człowiek jest wtedy jak coś go boli”. Społeczno-kulturowa historia zdrowia i choroby na wsi polskiej po 1945 r., Instytut Historyczny Polskiej Akademii Nauk, Warszawa 2016

Praca Eweliny Szpak jest wielowątkową opowieścią o mało znanym dotąd fragmencie powojennej Polski. Zaglądamy na polską prowincję, która znacząco różni się od rzeczywistości opisanej w pamiętnikach „miastowych”. Znajdujemy w niej m.in. historię dostępu do bezpłatnej opieki lekarskiej po wojnie, informacje o organizowaniu placówek służby zdrowia, zapisy dotyczące codzienności polskiej wsi, diety, warunków pracy lekarzy, jak i wiele interesujących informacji o mentalności chłopów (np. plotka, pogłoska uważane były przez lekarzy za najlepsze metody promocji, wiara w znachorów powodowała, że niektórzy lekarze, aby skutecznie leczyć, ukrywali dyplom medycyny i funkcjonowali w tej roli, konieczność zapłaty za lekarza nie była odbierana na wsi jako dyskryminacja, zgodnie z przekonaniem, że za pracę się płaci, nawet krową). Umiejętnie wydobyte z materiału źródłowego szczegóły wprowadzają nas w wiejski świat (stosunek do „babek”, higieny, nawyki – niemycie zębów, wiejska antykoncepcja), pokazują warunki mieszkaniowe na polskiej wsi. Ta książka umożliwia nam poznanie Polski, o której „miasto” wie niewiele i nie uświadamia sobie skali różnych zjawisk, np. w 1970 r. 74 proc. mieszkań w mieście miało dostęp do bieżącej wody, na wsi 10 proc.! W książce znajdziemy fragmenty wywiadów przeprowadzonych przez autorkę, a także ciekawe zdjęcia.

Bożena Szaynok

*** 

Dariusz Jarosz, Grzegorz Miernik, „Zhańbiona” wieś Okół: opowieści o buncie, IH PAN/Uniwersytet Jana Kochanowskiego w Kielcach

Kolektywizacja to ciągle zapomniany rozdział naszej historii, a przecież stanowiła najboleśniejsze doświadczenie społeczności wiejskich w Europie Środkowo-Wschodniej w XX w. Wszędzie, gdzie komuniści usiłowali ją przeprowadzić, wywoływała chłopskie protesty. W Polsce było ich zresztą mniej, nie obejmowały też całych regionów, jak na przykład w ZSRR czy Rumunii. Dwóch profesorów o potężnym dorobku skupiło swoją uwagę na jednej kieleckiej wsi o nazwie Okół, w której w 1953 r. doszło do chłopskiego buntu. Przejrzeli wszystkie dostępne źródła, rzucili je na szersze, porównawcze tło. I z mikrohistorii zrobili opowieść o naturze chłopskich protestów. Autorzy pokazują użyteczność koncepcji płci kulturowej – to kobiety broniły ziemi przed wcieleniem do kołchozu. Historia społeczna najwyższej próby.

Marcin Zaremba

*** 

Patrycja Bukalska, Krwawa Luna, Wielka Litera, Warszawa 2016

Przemoc i seks to obiegowe legendy o „Krwawej Lunie”, czyli Julii Brystygier, szefowej V Departamentu Ministerstwa Bezpieczeństwa Publicznego. Podczas przeprowadzanych przesłuchań miała ją charakteryzować seksualna perwersja. Nic z tych rzeczy – udowadnia autorka Patrycja Bukalska – krwawych przesłuchań nie prowadziła, raczej intelektualne rozmowy, np. z Pawłem Jasienicą, którego kazała wypuścić. Ponosiła jednak współodpowiedzialność za to, co się wówczas w resorcie działo. Los miała typowy dla pokolenia żydowskich komunistów: akademickie wykształcenie, więzienie za KPP, w czasie wojny strata większości rodziny i pobyt w ZSRR. Później praca w MBP. Brakujące puzzle w życiorysie autorka książki zgrabnie uzupełnia napisaną przez Brystygier autobiograficzną powieścią. Talent pisarski Bukalskiej sprawia, że historię poślubionej komunizmowi polskiej Żydówki czyta się doskonale. A legenda? To produkt patriarchalnego przekonania, że jak mądra, ambitna i ładna, to na pewno suka.

Marcin Zaremba

***

Debiuty w dziale prac naukowych i popularnonaukowych

Sebastian Pawlina, Praca w dywersji. Codzienność żołnierzy Kedywu Okręgu Warszawskiego Armii Krajowej, Muzeum II Wojny Światowej, Gdańsk 2016

Zdumiewający debiut. Autor, niewiele starszy od większości ludzi, o których pisze, rozumnie przeczytał dziesiątki relacji i wspomnień. Interpretuje je inaczej. Pyta o sprawy nieoczywiste: Jak godzili swoje decyzje życiowe z tytułową codziennością młodych mężczyzn i kobiet? Jak reagowali sąsiedzi w kamienicy? Gdzie w strukturach Armii Krajowej tkwiły źródła nieuchronnego konfliktu między akcją bieżącą, czyli zamachami na szczególnie dokuczliwych reprezentantów władz okupacyjnych, a strategią obliczoną na wytrwanie, nim losy wojny się obrócą?

Pawlina pyta źródła, skąd bierze się bohaterstwo i jakim podlega ograniczeniom. Niejako przy okazji wraca do sprzecznych, siłą rzeczy niespójnych obrazów okupacyjnej Warszawy. Często kończy stwierdzeniem „nie wiemy”, w domyśle: i już nigdy się nie dowiemy.

Włodzimierz Borodziej

*** 

Aneta Prymaka-Oniszk, Bieżeństwo 1915. Zapomniani uchodźcy,Wydawnictwo Czarne, Wołowiec 2016

W 1915 r. za cofającą się z zachodnich rubieży imperium armią rosyjską ruszyli bieżeńcy, jak ich wnet nazwano. Dwa miliony ludzi. „Katolicy, prawosławni, Żydzi, panowie, służba, chłopi, kobiety, dzieci, konie, bydło i psy” – jak to ujęła Małgorzata Szejnert. Gdy wybuchła rewolucja, rozpoczął się ruch w drugą stronę, do odrodzonej Polski. O tej wędrówce dotychczas pisano niewiele. Tym większa zasługa młodej badaczki Anety Prymaki-Oniszk, która zajęła się tematem, wykazując wielką dociekliwość, solidność warsztatową i talent do opowiadania historii. W tych opowieściach znakomicie uzupełniają się obrazy ogólne, nadające sensy i konteksty historyczne, oraz setki obrazków jednostkowych, pokazujących losy i przypadki ludzi konkretnych. Autorka korzysta tu z dwóch przywilejów. Z pierwszego, że opowiada po części historię rodzinną, i z drugiego, że nie jest jej obcy reportaż historyczny.

Wiesław Władyka

*** 

Jana Fuchs, Miejsce po Wielkiej Synagodze, Żydowski Instytut Historyczny, Warszawa 2016

Jana Fuchs opowiada o miejscu w centrum Warszawy, w którym przed drugą wojną światową stała Wielka Synagoga, dominujący w tej części stolicy budynek. W maju 1943 r. synagoga została zniszczona, pozostała po niej, jak to nazwała autorka, „wielka nieobecność”. Książka opisuje, jak następowało przejście od pamiętania do zapominania, jak zmieniała się Warszawa, jaki był stosunek do różnych tradycyjnych i historycznych przestrzeni stolicy. Pokazuje „znikanie” ze świadomości „starej Warszawy”, ale także w interesujący sposób opowiada o powojennej odbudowie stolicy. Autorka dobrze przedstawia trudne kwestie dotyczące własności żydowskiej, a cytowane w pracy dokumenty są ważnym zapisem ówczesnych sposobów myślenia, jak wykorzystać zniszczenie Warszawy do jej przebudowy, przy czym ingerowano w przedwojenną topografię, tworzono nowe „polityczne” centra (plac i pomnik Dzierżyńskiego), a przy okazji zapominano o żydowskiej Warszawie. Autorka pisze również o stosunku władz do żydowskich zabytków materialnych (m.in. wyburzenie synagogi na Jagiellońskiej, odejście od koncepcji B. Lacherta „dzielnicy [Muranów] na gruzach i z gruzów”, nazewnictwo ulic), przypomina okoliczności narodzin i realizacji koncepcji „wieżowca” w miejscu Wielkiej Synagogi (1962–91). Zaletą książki jest porządna, wielowątkowa kwerenda, wyrazista narracja i fantastyczne zdjęcia „miejsca po Wielkiej Synagodze”.

Bożena Szaynok

***

W dziale pamiętników i wspomnień

Antoni Kroh, Za tamtą górą. Wspomnienia łemkowskie, Wydawnictwo Iskry, Warszawa 2016

Antoni Kroh jest wielką instytucją polskiej kultury: badaczem, wędrownikiem po wielu pozornie rozrzuconych tematach, tłumaczem, pisarzem, eseistą, etnografem, dziennikarzem. Można wyliczać jeszcze dłużej, ale przede wszystkim jest wspaniałym bajarzem, człowiekiem, który ma dar pięknego mówienia. I ta książka jest tego kolejnym dowodem. Kroh wspomina, jak zbierał wspomnienia łemkowskie, gdzie i kogo spotkał, o czym rozmawiał, jak się zaprzyjaźniał, w jakich okolicznościach poznawał przeszłość wczorajszą i tę dawniejszą. Nie gubiąc anegdot i sytuacji, cały czas kontrolował jednak etnograficznym aparatem naukowym wydobyte z pamięci fakty, pojęcia i zjawiska, często odwołując się do literatury badawczej i nieraz wobec niej pozostając w niejakiej kontrze. Ta książka wyłamuje się zatem z zastanych konwencji, konwenansów i rygorów gatunkowych, jak zresztą i sam Antoni Kroh.

Wiesław Władyka

*** 

Jędrzej Moraczewski, Dziennik wydarzeń 1939–1944, opr. i wstęp Piotr Cichoracki i Joanna Dufrat, Wydawnictwo LTW, Łomianki 2016

O znaczeniu tych zapisków decyduje osoba autora: to doświadczony, 70-letni polityk, przedwojenny premier. Na Polskę w czasie wojny (teren Generalnego Gubernatorstwa) spoglądamy z perspektywy małego miasta, Sulejówka. Moraczewski szczegółowo opisuje historię wojennej codzienności, zachowania zwykłych ludzi, ale także lokalnych elit (księża, administracja), poznajemy zachowania bohaterskie i haniebne, np. wyłudzanie pieniędzy od rodzin osób uwięzionych w obozach za obietnicę uwolnienia bliskich. „Dzienniki” ukazują interesujące szczegóły okupacyjnej codzienności, np. wypadki i okaleczenia w Warszawie z powodu przepełnionych tramwajów, akty zemsty na osobach współpracujących z Niemcami (autor pisze o ok. 40 kobietach z Sulejówka i okolic ukaranych ogoleniem głowy). Zapiski obejmują prawie pięcioletni okres, dzięki czemu dostrzegamy narastanie różnych zjawisk, np. coraz większe trudności aprowizacyjne, wysiedlenia Polaków z domów i mieszkań, które przekazywano Niemcom. „Dzienniki” Moraczewskiego są ważnym źródłem dla historyka na temat postrzegania Zagłady przez inteligencję polską. U Moraczewskiego ta problematyka wpisuje się w okupacyjną rzeczywistość jako jeden z wielu jej elementów, bez dostrzegania jej tragicznego dla żydowskiego narodu wymiaru. Zaletą tej książki jest „zajrzenie” w świadomość polskich polityków, zapis ich opinii, sposobów myślenia o wojnie z Niemcami, o sytuacji międzynarodowej. „Dzienniki” Moraczewskiego są niewątpliwie jednym z ważniejszych świadectw życia w okupowanej Polsce.

Bożena Szaynok

*** 

Stanisław Leszczyński, Uwikłanie. Wspomnienia z Podola 1939–1945, opr. Tomasz Bereza, IPN Oddział w Rzeszowie, Rzeszów 2016

Stanisław Leszczyński, opowiadając o rodzinnej wsi, leżącej na „końcu Kresów” Germakówce, wprowadza nas w nieistniejący już świat wielokulturowej, wielonarodowościowej, przedwojennej Polski, przypomina nieistniejące krajobrazy, kreśli obraz sąsiadów: Ukraińców i Żydów. Niepodległa Polska kończy się w Germakówce wraz z wkroczeniem Armii Czerwonej we wrześniu 1939 r. Tę część książki wypełniają wspomnienia wojennej codzienności (kontyngenty, zmiana władzy, informacje o Wielkim Głodzie). Poznajemy historie pojedynczych ludzi, mieszkańców wioski, ale ich losy wplatają się w trudne, powikłane dzieje różnych narodowości zamieszkujących polskie Kresy. Wielka historia ponownie wkracza do Germakówki w czerwcu 1941 r. Ciekawostką jest fakt, że do wioski wchodzą oddziały węgierskie: „Madziarzy na zielonych motocyklach”. Wybuch wojny niemiecko-radzieckiej zmienia po raz kolejny sytuację mieszkańców wsi. Ta część książki jest dramatyczną ilustracją stwierdzenia, że w czasie wojny życie ludzi zależało od ich narodowości. Autor przypomina historię swoich żydowskich sąsiadów, czas Zagłady w Germakówce. Dla polskich mieszkańców wsi i okolic narodowość okaże się decydująca w czasie zbrodniczej akcji Ukraińców w 1944 r. Leszczyński pisze także o zapominaniu zbrodni, o wyparciu tragicznej przeszłości z pamięci dzisiejszych mieszkańców wioski.

Bożena Szaynok

*** 

Edward Herzbaum, Między światami. Dziennik andersowca 1939–1945, opr. Anna Richter, Ośrodek KARTA, Warszawa 2016

Zaczyna się standardowo. Autor bierze udział w kampanii wrześniowej. Wraca do domu, decyduje się na ucieczkę do radzieckiej strefy okupacyjnej, gdzie oczywiście zostaje aresztowany i trafia do obozu. Jedna trzecia dziennika to opis łagru i tu robi się ciekawie. Literatury na ten temat przeczytaliśmy mnóstwo. Te raptem 70 stron robi wrażenie, zarówno dzięki beznamiętnej narracji, jak i bogactwu doświadczeń, które stały się udziałem autora przez niespełna dwa lata – od stanu bliskiego zgonu wskutek wycieńczenia, przez „słabkommando” dla chorych, po w miarę stabilne życie więźnia – pracownika umysłowego.

We wrześniu 1941 r. Herzbaum trafia do armii Andersa. Wojnę znowu opisuje beznamiętnie, z perspektywy zwykłego żołnierza. Upał, ćwiczenia, rzadko pierwsza linia frontu, lazarety i warty. Autor nie wierzy, że zwycięstwo pozwoli mu pozbyć się poczucia własnej zbędności: „nie pasuję już do tego starego świata – a tym bardziej nie pasowałbym do tego nowego. Zostałem bez celu – bez oparcia i bez podstaw”. Los utracony, nazwie to wiele lat później Imre Kertész.

Włodzimierz Borodziej

***

W dziale wydawnictw źródłowych

Elżbieta Orman (wstęp, opracowanie i komentarz), Najmniej jestem tam gdzie jestem. Listy Zofii z Vorzimmerów Breustedt z Warszawy i getta warszawskiego do córki Marysi w Szwajcarii (1939–1942), Fundacja Centrum Dokumentacji Czynu Niepodległościowego i IH PAN, Kraków 2016

Nawet w chwili wyjątkowego natchnienia najlepszy scenarzysta z Hollywood nie wymyśliłby tej historii. Córkę przewidujący rodzice przed wojną umieszczają jako służącą w Szwajcarii. Mają szczęście – Marysia trafia do mieszczańskiej, najwyraźniej liberalnej, sympatycznej rodziny, gdzie potrafi się odnaleźć czy raczej wymyślić na nowo. Jej matka i babcia – biografie godne filmu w dobrej obsadzie – w getcie warszawskim. Ojciec artysta, któremu III Rzesza łaskawie wybacza kompletny brak sympatii do nazizmu, w mundurze Wehrmachtu. Obaj wujowie jako polscy oficerowie rezerwy w niewoli: jeden w Starobielsku, drugi w niemieckim oflagu. Przeżyją Marysia, niemiecki ojciec i drugi z wujów – Henryk Wereszycki. Straszna historia polsko-żydowsko-niemiecko-szwajcarsko-galicyjska, równie starannie co pięknie podana do druku przez Elżbietę Orman.

Włodzimierz Borodziej

*** 

Listy z Dachau. Gustaw Morcinek do siostry Teresy Morcinek, Wstęp i opracowanie Krystyna Heska-Kwaśniewicz, Lucyna Sadzikowska, IPN Oddział w Katowicach, Katowice 2016

Po śląskiego pisarza Gustawa Morcinka gestapowcy przyszli już na początku października 1939 r. Trafił do Sachsenhausen, potem do Dachau. Przesiedział za drutami pięć i pół roku, dopiero pod koniec kwietnia 1945 r. oswobodzili go Amerykanie. Jednym z czynników dających mu wewnętrzną siłę i wolę przeżycia była korespondencja z siostrą Teresą. Katowicki IPN opublikował starannie, ze szczegółowymi przypisami, 119 listów Morcinka do siostry, pisanych pierwotnie po niemiecku na obozowych formularzach. Pomimo surowej obozowej cenzury i szczupłości miejsca Morcinek zdołał pomieścić w nich niespodziewane bogactwo treści, w tym uczuć, i to przeważnie uczuć pozytywnych – wdzięczności, nadziei, miłości. Uderza w nich wielka liczba imion: przyjaciół, sąsiadów, krewnych i znajomych, z którymi za pośrednictwem siostry utrzymywał kontakt, a także pragnienie i przywiązanie do książek. Są też świadectwem chrześcijańskiej wiary autora, prostej i silnej. Za ten poruszający dokument obrony człowieczeństwa w nieludzkich warunkach Dachau wydawcom tomu należą się słowa uznania.

Dariusz Stola

***

Nominowało jury w składzie:

prof. dr hab. Włodzimierz BORODZIEJ, prof. dr hab. Dariusz STOLA, dr hab. Bożena SZAYNOK, red. Marian TURSKI, prof. dr hab. Wiesław WŁADYKA, dr hab. Marcin ZAREMBA.

Czytaj także

Teksty historyczne

W nowej POLITYCE

Zobacz pełny spis treści »

Poleć stronę

Zamknij
Facebook Twitter Google+ Wykop Poleć Skomentuj

Ta strona do poprawnego działania wymaga włączenia mechanizmu "ciasteczek" w przeglądarce.

Powrót na stronę główną