Dr Leończyk o Polakach, którzy dobrowolnie wyjechali na Sybir

Sybiracy z wyboru
Rozmowa z dr. Sergiuszem Leończykiem, badaczem dziejów Polaków za Uralem, którzy trafili tam z własnej woli.
Mieszkańcy Czerwonej Wierszyny – polskiej wsi położonej 140 km na północ od Irkucka, lata 60. XX w.
Janusz Kreczmański/EAST NEWS

Mieszkańcy Czerwonej Wierszyny – polskiej wsi położonej 140 km na północ od Irkucka, lata 60. XX w.

Jan Różdżyński: – Twierdzi pan, że kiedyś na Syberię całkiem dobrowolnie wyjechały tysiące Polaków. Wprawdzie takich przesiedleńców było mniej niż emigrantów z Królestwa Polskiego do obu Ameryk, ale podobnie jak tamci za oceanem znaleźli oni za Uralem lepsze życie, a niektórzy nawet dostatek. Kłóci się to z wyobrażeniem Syberii i Rosji jako więzienia narodów.
Sergiusz Leończyk: – Cóż, najtrudniej jest zaprzeczać stereotypom… W moich badaniach zajmuję się emigracją chłopów za chlebem i zetknąłem się z licznymi przykładami dobrowolnych wyjazdów Polaków na Syberię.

Pełną treść tego i wszystkich innych artykułów z POLITYKI oraz wydań specjalnych otrzymasz wykupując dostęp do Polityki Cyfrowej.

Poleć stronę

Zamknij
Facebook Twitter Google+ Wykop Poleć Skomentuj