Historia

5 rzeczy, których można się dzisiaj nauczyć od Lutra

Wittenberga Wittenberga Filip Singer/EPA / PAP
Ewangelicy z całego świata świętują 500-lecie reformacji, ale to nie tylko protestancki jubileusz. Świętować może każdy.

Protestanci, do których sam się zaliczam, od dawna podkreślają, że trzeba zrobić wszystko, co się da, żeby przy okazji 500-lecia reformacji Marcin Luter nie został wyniesiony na ołtarze, bo przecież nie byłoby to ani luterskie, ani ewangelickie. Wymyślono więc, że trzeba Lutra zanieść pod strzechy, żeby był ludzki, zwykły, przystępny i nie wynosił się za bardzo.

Znana niemiecka firma produkująca klocki do zabawy Playmobil stworzyła niewielką „figurkę Lutra”. Akcja się powiodła, a Luter stał się historycznym hitem koncernu z Zirndorf. W czerwcu Playmobil sprzedał milionową figurkę, choć do kulminacyjnego punktu obchodów było jeszcze dosyć daleko. Luter zszedł więc z pomnika i znalazł się w codzienności trochę trywialnej i zabawnej, ale już nie straszy srogim spojrzeniem z popularnych, choć przenikliwie smutnych i monumentalnych pomników.

Bawisz się klockami czy nie, to i tak dobry dowód na to, że Marcin Luter ma o wiele większy wpływ na nasze życie, niż się wydaje. I jakkolwiek to zabrzmi: lepiej, żeby był figurką niż pomnikiem.

Nie musisz być protestantem ani nawet osobą wierzącą, żeby zobaczyć ten wkład. Jubileusz reformacji dla osób wierzących jest świętem wiary. Nie chodzi przecież ani o Lutra, ani o innych ludzi, którzy natchnieni odwagą Ducha Świętego powiedzieli jasno, co trzeba zmienić i odnowić. Chodzi o Boga i o to, że ewangelia jest dla każdego. To jednak nie wszystko. Pomyśl o wszystkich przemianach społecznych, kulturowych, naukowych i politycznych, które rozpoczęłyby się później lub w ogóle nie wydarzyły, gdyby nie ogłoszenie 95 tez 31 października 1517 r.

Przeglądając tablicę na Facebooku, wertując czasopisma, natkniesz się na wiele interesujących i dobrych artykułów poświęconych Lutrowi i reformacji. To często pomniki. Spróbuję podsunąć „małą figurkę” w formie tekstowej, a właściwie pięć figurek. Niech służą. Tak na co dzień.

1. Nie bój się bronić swoich racji

Wyobraźmy sobie, jak to wyglądało. Niewielki ośrodek uniwersytecki w dość prowincjonalnej Wittenberdze. Luter gromadzi intelektualne i duchowe moce jako wykładowca i kaznodzieja. Nie boi się zadawać trudnych pytań, nawet tych ze zbiorów ostatecznych. Poszukuje, łamie zasady, walczy ze sobą, bo widzi, że Biblia mówi jedno, a życie co innego. Musi działać i pewnie czuje, że nie ma innego wyjścia.

Odwaga i siła przekazu sprawiły, że nie tylko Wittenberga miała siłę przebicia, ale dzięki wynalazkowi druku pisma Lutra zaczęły się błyskawicznie rozprzestrzeniać. Działania Lutra były przemodlone i dobrze zaplanowane, choć nie brakowało w nich też ludzkiego na pozór przypadku i szczęścia. Powiedzielibyśmy: Bożego zrządzenia.

Gdy masz pewność, że racja jest po Twojej stronie, i walczysz o dobro, to nie wahaj się iść dalej i myśl śmiało.

2. Stawiaj czoła największym

Niepokorny teolog dość szybko staje się przywódcą ruchu na rzecz odnowy i zmiany, o którym mówią papież w dalekim Rzymie, lokalni książęta i sam cesarz.

Łatwo działać i zmieniać rzeczywistość, gdy to, co mówimy, jest przyjmowane z otwartością i pozytywnym nastawieniem oponentów. Znacznie trudniej, gdy napotyka się nie tyle na opór w dyskusji, ile na lekceważenie i odmowę rozmowy. Jeśli towarzyszą temu poczucie wyższości i przemoc władzy, to zadanie należy wręcz do niewykonalnych.

Już w 1520 r. papież Leon X wydał bullę potępiającą naukę Lutra. Reformator z Wittenbergi spalił dokument.

3. Pamiętaj, że życie prowadzi czasem dziwnymi drogami

Biografowie Lutra często wspominają wydarzenie z młodości reformatora, kiedy podczas burzy w obawie o swoje życie modlił się do św. Anny, ślubując, że jeśli przeżyje, to wstąpi do klasztoru. Z punktu widzenia późniejszej teologii ewangelickiej to herezja. Reformacja walczyła z kultem świętych, wskazując na podstawie Biblii, że jedynym pośrednikiem między Bogiem a człowiekiem jest Jezus Chrystus.

Słynna modlitwa do św. Anny doprowadziła jednak Lutra do klasztoru, później do Wittenbergi, a dalej do rozpoczęcia odnowy chrześcijaństwa. I kto powie, że losy człowieka nie bywają zaskakujące?

4. Nie ma ludzi, którzy nie popełniają błędów i są bez zła

Luter popełniał błędy i potykał się, podejmował złe decyzje. W życiorysie w rubryce kontrowersje potrzebuje sporo miejsca, a pisma dotyczące np. jego stosunku do Żydów są skandaliczne i zawstydzające. Protestanci mocno się od nich odcinają, choć podkreślają, że były niestety dość powszechne w tamtych czasach. W tym przypadku Luter nie poszedł pod prąd.

Podobne rubryki o nazwach „kontrowersje” i „błędy” wszyscy mamy w swoich CV – czy się nam to podoba czy nie. Brak pokory, choć początkowo daje siłę do działania i możliwości przebicia, to w ostatecznym rozrachunku sieje zniszczenie. Musimy pamiętać o intelektualnym i moralnym guziku bezpieczeństwa.

5. Nie przejmuj się swoim wiekiem

Ile razy słyszałeś: jesteś zbyt młoda lub młody, powinieneś mieć więcej pokory i zaczekać na swój czas? Marcin Luter urodził się 10 listopada 1483 r. w Eisleben, czyli w momencie ogłoszenia przełomowych tez przeciwko sprzedaży odpustów miał niespełna 34 lata. Oczywiście mówimy o innej epoce, ale przekładając te liczby na współczesność, otrzymujemy historię stosunkowo młodego człowieka.

Luter nie czekał na osiągnięcie „odpowiedniego” wieku. Kazania w Wittenberdze zaczął głosić w 1514 r., ale nigdy nie był tam głównym kaznodzieją. Miał wokół siebie starszych, bardziej doświadczonych, tych, którzy mogli więcej i mówili głośniej. A Luter po prostu działał.

Łukasz Ostruszka jest duchownym ewangelickim

***

Więcej o Marcinie Lutrze i reformacji – w Pomocniku Historycznym POLITYKI.

Więcej na ten temat
Reklama

Codzienny newsletter „Polityki”. Tylko ważne tematy

Na podany adres wysłaliśmy wiadomość potwierdzającą.
By dokończyć proces sprawdź swoją skrzynkę pocztową i kliknij zawarty w niej link.

Informacja o RODO

Polityka RODO

  • Informujemy, że administratorem danych osobowych jest Polityka Sp. z o.o. SKA z siedzibą w Warszawie 02-309, przy ul. Słupeckiej 6. Przetwarzamy Twoje dane w celu wysyłki newslettera (podstawa przetwarzania danych to konieczność przetwarzania danych w celu realizacji umowy).
  • Twoje dane będą przetwarzane do chwili ew. rezygnacji z otrzymywania newslettera, a po tym czasie mogą być przetwarzane przez okres przedawnienia ewentualnych roszczeń.
  • Podanie przez Ciebie danych jest dobrowolne, ale konieczne do tego, żeby zamówić nasz newsletter.
  • Masz prawo do żądania dostępu do swoich danych osobowych, ich sprostowania, usunięcia lub ograniczenia przetwarzania, a także prawo wniesienia sprzeciwu wobec przetwarzania, a także prawo do przenoszenia swoich danych oraz wniesienia skargi do organu nadzorczego.

Czytaj także

Społeczeństwo

Janusz Majewski: Trzeba pokonać inteligencki wstyd

Rozmowa z reżyserem Januszem Majewskim o tym, jak się zachowywać w trudnych czasach, czy istnieje recepta na dobry film oraz o ogładzie, która była ważna nawet u czerwonoarmistów.

Martyna Bunda
09.01.2021
Reklama

Ta strona do poprawnego działania wymaga włączenia mechanizmu "ciasteczek" w przeglądarce.

Powrót na stronę główną