Historia

Pułapka Tukidydesa

Nieuchronne zderzenie mocarstw

Mehmed II ze swoją armią oblega Konstantynopol, 1453 r., miniatura z epoki. Mehmed II ze swoją armią oblega Konstantynopol, 1453 r., miniatura z epoki. Leemage/Corbis / Getty Images
W pułapkę, jaką przed 2,5 tys. laty opisał ateński historyk, wpadały niezliczone państwa, prowokując wojny, które doprowadziły do upadku niejedno imperium. Czy w XXI w. zdołamy jej uniknąć?
Pieczęć z traktatu rzymskiego, podpisanego 25 marca 1957 r.Eric Vandeville/AKG Pieczęć z traktatu rzymskiego, podpisanego 25 marca 1957 r.

Tukidydes z Aten opisał wojnę, którą przez 27 lat prowadzili ze sobą Spartanie i Ateńczycy (431–404 r. p.n.e.). Nazwana później peloponeską, ogarnęła cały świat grecki, stając się jednym z najważniejszych wydarzeń historii klasycznej. Według Tukidydesa „najistotniejszym, choć przemilczanym” powodem konfliktu „był wzrost potęgi ateńskiej i strach, jaki to wzbudziło” wśród Spartan. Odtąd rywalizacja między „starym” mocarstwem a „wschodzącą” potęgą będzie nazywana pułapką Tukidydesa.

Polityka 17/18.2019 (3208) z dnia 23.04.2019; Historia; s. 93
Oryginalny tytuł tekstu: "Pułapka Tukidydesa"

Codzienny newsletter „Polityki”. Tylko ważne tematy

Na podany adres wysłaliśmy wiadomość potwierdzającą.
By dokończyć proces sprawdź swoją skrzynkę pocztową i kliknij zawarty w niej link.

Informacja o RODO

Polityka RODO

  • Informujemy, że administratorem danych osobowych jest Polityka Sp. z o.o. SKA z siedzibą w Warszawie 02-309, przy ul. Słupeckiej 6. Przetwarzamy Twoje dane w celu wysyłki newslettera (podstawa przetwarzania danych to konieczność przetwarzania danych w celu realizacji umowy).
  • Twoje dane będą przetwarzane do chwili ew. rezygnacji z otrzymywania newslettera, a po tym czasie mogą być przetwarzane przez okres przedawnienia ewentualnych roszczeń.
  • Podanie przez Ciebie danych jest dobrowolne, ale konieczne do tego, żeby zamówić nasz newsletter.
  • Masz prawo do żądania dostępu do swoich danych osobowych, ich sprostowania, usunięcia lub ograniczenia przetwarzania, a także prawo wniesienia sprzeciwu wobec przetwarzania, a także prawo do przenoszenia swoich danych oraz wniesienia skargi do organu nadzorczego.

Czytaj także

Kraj

Jak leśnicy sami sprywatyzowali Lasy Państwowe

Prywatyzacją lasów politycy straszą nas regularnie. Zawsze wtedy, gdy partykularne interesy leśnego lobby i jego politycznych protektorów wydają się zagrożone. Samym jednak lasom przekazanie w prywatne ręce nigdy nie groziło. PiS wykreowało wroga, żeby nas przed nim bronić.

Joanna Solska
01.09.2015