Miej własną politykę.

Pierwszy miesiąc prenumeraty tylko 9,90 zł!

Subskrybuj
Historia

Profesura w zamrażarce

Komu władza ludowa odmawiała profesury

Nadanie tytułu profesorskiego w Belwederze. Zastępca przewodniczącego Rady Państwa Stanisław Kulczyński (z lewej) gratuluje profesorowi nadzwyczajnemu, architektowi Wiktorowi Zinowi, 1967 r. Nadanie tytułu profesorskiego w Belwederze. Zastępca przewodniczącego Rady Państwa Stanisław Kulczyński (z lewej) gratuluje profesorowi nadzwyczajnemu, architektowi Wiktorowi Zinowi, 1967 r. Mariusz Szyperko / PAP
W PRL wstrzymywano awanse naukowe ludzi, którzy narazili się władzy.
Budynek Wydziału Historycznego UW.Adrian Grycuk/Wikipedia Budynek Wydziału Historycznego UW.

Jerzy Holzer – 21 lat, Bronisław Geremek – 17 lat, Stefan Amsterdamski – 26 lat, Jerzy Łojek nie doczekał się w ogóle. To nie lista nominacji do prestiżowych nagród, lecz czas oczekiwania na uzyskanie w Polskiej Rzeczpospolitej Ludowej tytułu profesora zwyczajnego lub nadzwyczajnego przez naukowców, których władza, delikatnie mówiąc, nie hołubiła.

Uzyskanie tytułu profesorskiego w PRL obwarowane było nie tylko wymogami naukowymi, co jest oczywiste, lecz także wieloma innymi względami, do których zaliczało się zazwyczaj poparcie dla władzy lub opowiedzenie się przeciwko niej.

Polityka 11.2020 (3252) z dnia 10.03.2020; Historia; s. 58
Oryginalny tytuł tekstu: "Profesura w zamrażarce"
Reklama
Ilustracja. Osoby czytające Politykę na różnych nośnikach.

Dołącz do nas!

Będziesz mógł czytać wszystkie teksty autorów „Polityki”.

Subskrybuję

Jesteś już prenumeratorem?

Zaloguj się >