Historia

Karpacka Troja

Warownia w Trzcinicy istniała w tym samym czasie, co kultura mykeńska, jednak gdy w Ilionie toczyła się wojna o Helenę, swój okres świetności miała już za sobą.

Warowny gród w Trzcinicy koło Krosna nazywany jest "Karpackimi Mykenami" przede wszystkim dlatego, że powstał w tym samym czasie co warownie wznoszone przez Mykeńczyków w Grecji. "Troją Północy" czy "Karpacką Troją" nazywany jest w odniesieniu do legendarnej Troi, w której mieszkał Priam, Parys i Hektor. Z wzgórza, z którego niegdyś spoglądali na okolicę waleczni wojowie epoki brązu a potem wczesnego średniowiecza, dziś nadal rozciąga się piękny widok.

Warowną osadę w Trzcinicy zbudowano na początku epoki brązu około 1700 roku p.n.e. Położona w pobliżu szlaków handlowych i rzeki Rodopy osada (zajmująca 0.6 ha) znajdowała się na niewielkim cyplu, który z trzech stron broniły przed atakami wrogów strome zbocza. Pierwotnie  otaczał ją szeroki na 2,5 metra wał ziemno-drewniany z palisadą. Jej mieszkańcy zajmowali się rolnictwem, tkactwem, myślistwem i rybołówstwem.

Wymiana załogi
W tym samym czasie na południu (tereny dzisiejszych Węgier i Słowacji) zaczęła dominować inna kultura archeologiczna, zwana – kulturą Otomani-Füzesabony. Przedstawiciele tej kultury utrzymywali stały kontakt z Grecja mykeńską i Anatolią (o czym świadczą znajdowane na stanowiskach tej kultury zabytki). Ich bardzo zamożne osady miały zawsze charakter obronny. Około 1500 roku p.n.e. ludność kultury Otomani-Füzesabony zamieszkała na terenie Polski. Jej główną siedzibą została właśnie Trzcinica, którą rozbudowano i wzmocniono. Powstała prawdziwa twierdza.

Archeologia
Wykopaliska w Trzcinicy prowadzone były w latach 80. przez Jana Gancarskiego z Muzeum Podkarpackiego w Krośnie. Znaleziono wówczas 50 tys. Zabytków dowodzących związków Trzcinicy ze światem śródziemnomorskim. Charakterystyczne koła do glinianych modeli wozów, wyroby bursztynowe, figurki czy ceramikę badacze datują na lata 1500-1350 p.n.e. Chcąc je zobaczyć, pojedźcie do Muzeum Podkarpackiego w Krośnie, do czego serdecznie zachęcam (muzeum nie jest wielkie, ale bardzo interesujące, oprócz zabytków archeologicznych z regionu można w nim obejrzeć największą kolekcję lamp naftowych w Europie).

Wały Królewskie

Wały, które dziś można zwiedzać w Trzcinicy, zwane przez miejscowych "królewskimi", to pozostałości grodziska słowiańskiego. Pod koniec VIII wieku do Trzcinicy przybyli Słowianie, którzy w miejscu starych konstrukcji zbudowali potężne grodzisko, zajmujące 3 ha. Gród otoczyli wałami, które w niektórych miejscach zachowały się nawet do wysokości 10 m.

Oprócz głównego wału (zwanego majdanem) zbudowano trzy kolejne pierścienie wałów w odstępach 60-70 m, które tworzyły tzw. podgrodzia. W niektórych miejscach wał poprzedzała fosa. Wały były niezabudowane, natomiast w grodzie i w podgrodziach budowano chaty częściowo wkopane w ziemie zwane "półziemiankami". Niewykluczone, że Trzcinica była we wczesnym średniowieczu siedzibą jakiegoś lokalnego władcy.

Ponieważ gród znajdował się na pograniczu, od wschodu napadali na niego Rusini, a od południa Węgrzy. O najazdach świadczą liczne ślady zniszczeń i spalenizny. Archeolodzy znaleźli tutaj kilkanaście tysięcy znalezisk z tego okresu, jednak najbardziej wartościowy był skarb srebrny, w skład którego wchodziło prawie 600 zabytków – przede wszystkim monety, ale i okucie pochwy miecza.

Drugi "Biskupin"
Na razie możecie zobaczyć w Trzcinicy "wały królewskie" i zwiedzić piękny drewniany kościół św. Doroty z XV w. Jednak już w tym roku rusza budowa wielkiego skansenu archeologicznego "Karpacka Troja". Planowana jest rekonstrukcja 9 odcinków wałów obronnych, o łącznej długości ponad 150 m, drogi, bramy, domów i wozu z początku epoki brązu, a także średniowiecznej bramy, słowiańskich chat i miejsca ukrycia skarbu. W specjalnym pawilonie będą się odbywać lekcje muzealne, spotkania archeologów, konferencje i wystawy czasowe.

Pozostałości wałów i zabudowań z epoki brązu oraz wczesnego średniowiecza w Trzcinicy porastają drzewa, które dodają temu miejscu tajemniczości. Żeby jeszcze lepiej poczuć przeszłość pomyślmy, że osada po której chodzimy powstała zanim jeszcze Mykeńczycy zaczęli walczyć o piękną Helenę pod Troją. Ci z was, którzy od rekonstrukcji wolą oryginały muszą się spieszyć - już w lipcu rozpoczynają się prace budowlane; ci którzy wolą skanseny, muszą jeszcze trochę poczekać. Kto wie, może Trzcinica stanie się "drugim Biskupinem"?


INFORMACJE PRAKTYCZNE


Gdzie zjeść
Na razie w Trzcinicy nie ma żadnej infrastruktury turystycznej, dlatego przyjeżdżając tu należy albo zaopatrzyć się w suchy prowiant, albo zjeść coś w pobliskim Jaśle. Jeśli jednak po zwiedzaniu "wałów królewskich" mamy zamiar jechać do muzeum w Krośnie, to można tak zaplanować dzień, że na obiad trafimy już do miasta.

Z dzieciakami
W Trzcinicy mniejsze dzieci mogą się trochę nudzić, więc najlepiej wybrać się tam przy ładnej pogodzie i potraktować "chodzenie po wałach" jako przyjemny spacer.

 
POKAZ FOTOGRAFII: KAPRPACKA TROJA
 
Obronny gród w Trzcinicy nazywany jest "Karpackimi Mykenami" przedewszystkim dlatego, że powstał w tym samym czasie co warownie wznoszoneprzez Mykeńczyków w Grecji.

Reklama

Codzienny newsletter „Polityki”. Tylko ważne tematy

Na podany adres wysłaliśmy wiadomość potwierdzającą.
By dokończyć proces sprawdź swoją skrzynkę pocztową i kliknij zawarty w niej link.

Informacja o RODO

Polityka RODO

  • Informujemy, że administratorem danych osobowych jest Polityka Sp. z o.o. SKA z siedzibą w Warszawie 02-309, przy ul. Słupeckiej 6. Przetwarzamy Twoje dane w celu wysyłki newslettera (podstawa przetwarzania danych to konieczność przetwarzania danych w celu realizacji umowy).
  • Twoje dane będą przetwarzane do chwili ew. rezygnacji z otrzymywania newslettera, a po tym czasie mogą być przetwarzane przez okres przedawnienia ewentualnych roszczeń.
  • Podanie przez Ciebie danych jest dobrowolne, ale konieczne do tego, żeby zamówić nasz newsletter.
  • Masz prawo do żądania dostępu do swoich danych osobowych, ich sprostowania, usunięcia lub ograniczenia przetwarzania, a także prawo wniesienia sprzeciwu wobec przetwarzania, a także prawo do przenoszenia swoich danych oraz wniesienia skargi do organu nadzorczego.

Czytaj także

Nauka

Nie każdy archeolog to Indiana Jones

Popkulturowy obraz archeologa awanturnika umacnia przekonanie, że ich głównym zadaniem jest odkrywanie skarbów. Ten fałsz fatalnie odbija się na wiedzy o przeszłości.

Agnieszka Krzemińska
27.02.2021
Reklama

Ta strona do poprawnego działania wymaga włączenia mechanizmu "ciasteczek" w przeglądarce.

Powrót na stronę główną