Klasyki Polityki

Kocha, lubi, kalkuluje

Maj miesiącem miłości?

Mirosław Gryń / Polityka
W maju rośliny puszczają soki, a ludzie przeżywają doroczny zew serc. To w maju szczególnie chętnie łączą się w pary, odrabiają uczuciowe zaległości albo też mocniej przeżywają swoją samotność i niedopasowanie.

Jak się dziś ludzie dobierają? Wyraźnie inaczej niż w czasach PRL. Wystarczyło dziesięć lat, aby i tu ukształtowały się nowe reguły gry i obyczaje. Polska sercowa podzieliła się. Urynkowiła. Na wsi i w małych miasteczkach młodzi przeważnie wiążą się wcześnie i niecierpliwie, jakby z nudów i braku lepszych pomysłów na życie. A wkrótce, niejako mechanicznie, rodzina powiększa się. Większe miasta i lepsze zawody stosują całkowicie odmienną filozofię – nic na chybcika, nic na ślepo. Wszystko etapami: chodzenie, najczęściej też etapowe, z kolejnymi partnerami, potem to, co się określa jako bycie ze sobą, a kiedyś może ołtarz.

Polityka 19.2001 (2297) z dnia 12.05.2001; Raport; s. 3
Oryginalny tytuł tekstu: "Kocha, lubi, kalkuluje"
Reklama

Czytaj także

Społeczeństwo

Los bezpłodnych katolików: niech Bóg decyduje

Wierzą w Boga, dlatego nie decydują się na potępiane przez Kościół in vitro i inseminację. Niepłodni po katolicku.

Elżbieta Turlej
24.01.2013