Klasyki Polityki

Sekret Arki Przymierza

Procesja księży, kapłanów i wiernych wokół kościoła w kompleksie świątyń w Aksum. To tam ma być dziś Arka Przymierza. Procesja księży, kapłanów i wiernych wokół kościoła w kompleksie świątyń w Aksum. To tam ma być dziś Arka Przymierza. Marcin Meller / Polityka
On jeden, kiedy tylko zechce, może zrobić to, o czym ludzie marzą od zawsze: zobaczyć słowa napisane ręką Boga. Jest strażnikiem namacalnego dowodu na istnienie Stwórcy – Arki Przymierza.

Szary budynek okolony niewielkim ogrodem. Na stopniu przy wejściu przykucnął starzec. W czarnej sutannie, z narzuconą na ramiona żółtą chustą, leniwie ogania się od much. Nie wolno mu wyjść za rdzawy parkan. Osamotniony staruszek posyła markotne spojrzenia. On jeden, kiedy tylko zechce, może zrobić to, o czym ludzie marzą od zawsze: zobaczyć słowa napisane ręką Boga. Jest strażnikiem namacalnego dowodu na istnienie Stwórcy – Arki Przymierza: zdobionej złotem skrzyni z drzewa akacjowego, w której ponad trzy tysiące lat temu Bóg umieścił tablice z Dekalogiem.

Polityka 23.2003 (2404) z dnia 07.06.2003; Na własne oczy; s. 114
Reklama

Czytaj także

Kultura

Katarzyna Nosowska dla „Polityki”: Jestem moim planem na życie

Dziś w stosunku do artystów jest coś chłodnego – mówi Katarzyna Nosowska, tegoroczna laureatka towarzyszącej Paszportom POLITYKI nagrody specjalnej Kreator Kultury.

Bartek Chaciński
20.01.2022