Klasyki Polityki

Kara ostateczna

Samobójstwa w więzieniach. Lekarz stwierdził śmierć z wykrwawienia się

Większość samobójstw w więzieniach w Polsce i na świecie ma miejsce w pierwszym okresie po osadzeniu. Większość samobójstw w więzieniach w Polsce i na świecie ma miejsce w pierwszym okresie po osadzeniu. Stanisław Ciok / Polityka
Sebastian B. w areszcie śledczym w warszawskiej Białołęce przeciął sobie żyły blaszką z kontaktu elektrycznego. Wcześniej zabił dwie osoby – 17-letniego chłopaka i właścicielkę mieszkania, w którym z pomocą dwóch kolegów dokonał zbrodni. Groziło mu dożywocie.

Dopiero go posadzono. Gdyby przetrwał te pierwsze miesiące, zaczęłaby go krzepić nadzieja, że wyjdzie bodaj po 25 latach. Bez takiej nadziei z dożywociem nie można w kryminale żyć.

Sebastian przyznał się do winy. Jako motyw podał porachunki osobiste. Psycholog więzienny i wychowawca przeprowadzili z nim rutynowe dla nowo osadzonych rozmowy. Nic nie wskazywało na to, że powziął zamiar samobójczy. Z uwagi na wyjątkowe okrucieństwo – ofiara była przed śmiercią torturowana – a także na kryminalną przeszłość Sebastiana, został on osadzony w celi dla sprawców niebezpiecznych. Jest ona pozbawiona wszelkich przedmiotów, które mogłyby służyć do targnięcia się na życie. A sprzęty są na stałe przymocowane do podłogi.

Między 14. a 20.

Strażnik zagląda do takich cel co godzina. Tym razem sprawdził co dzieje się z Sebastianem po 30 minutach od czasu, kiedy niczego szczególnego w jego zachowaniu nie zauważył. Tym razem Sebastian siedział na łóżku z rozciętą ręką, z której lała się krew. Przystąpiono do reanimacji, założono opaskę uciskową. Sebastian nie protestował przeciw próbom ratunku. Natychmiast wezwano pogotowie. Ponieważ karetka, która ze szpitala bródnowskiego powinna przyjechać po 15 minutach, nie nadjeżdżała, zaczęto szukać lekarki, która mieszka niedaleko aresztu. Nie było jej w domu. Ponowiono dwukrotnie wezwanie pogotowia. Wróciła do domu lekarka, która, zaalarmowana, natychmiast stawiła się w więzieniu. Stwierdziła brak pulsu. Pogotowie przyjechało za późno. Lekarz stwierdził śmierć z wykrwawienia się.

Większość samobójstw w więzieniach w Polsce i na świecie ma miejsce w pierwszym okresie po osadzeniu. Jak podaje Bruno Hołyst („Wiktymologia”), 42 proc.

Polityka 7.1999 (2180) z dnia 13.02.1999; Społeczeństwo; s. 74
Oryginalny tytuł tekstu: "Kara ostateczna"
Reklama