Kraj

Zdjąć wszystko?

Sprawa Krzysztofa Piesiewicza

„Super Express” opublikował intymne zdjęcia, zrobione, by szantażować senatora Krzysztofa Piesiewicza. Jest to pierwszy znany mi przypadek, by redakcja świadomie stała się narzędziem obyczajowego szantażu.

Nieraz wcześniej się zdarzało, że media mimowolnie były narzędziem przestępców (spekulantów, szantażystów, terrorystów). Tym razem mamy do czynienia ze współdziałaniem świadomym. Bo redakcja wiedziała, po co zdjęcia zostały wykonane, a za ich publikacją nie stał żaden publiczny interes.

We własnym domu każdy z nas (też polityk, adwokat i pisarz) ma prawo tak zaspokajać swoje intymne potrzeby, jak chce, jeśli tylko nie krzywdzi przy tym innych. A Piesiewicz nikogo nie krzywdził.

„Super Express” powołuje się na prawo wyborców do wiedzy o politykach. Jest to oczywisty fałsz. Na co dzień tabloid nie przekazuje podstawowych informacji o pracy parlamentu czy rządu. Drukuje to, co po podlaniu sensacyjnym sosem (i – koniecznie – dołożeniu zdjęć) pozwala zaspokoić niskie instynkty odbiorców. Jeśli zaakceptujemy logikę tak rozumianej jawności, każda osoba publiczna może stać się niebawem ofiarą szantażu.

Precedens „Super Expressu” jest nie tylko ohydny, ale też karygodny w najdosłowniejszym sensie. Bo wykonując groźby szantażystów redaktor gazety zachęcił i uwiarygodnił następnych. Tego wolnością słowa, prawem do informacji ani żadnym innym interesem publicznym usprawiedliwić się nie da. W takim przypadku prawo chroniące naszą prywatność, mir domowy i godność powinno być stosowane z całą bezwzględnością. Pierwszy raz nie mam wątpliwości, że redaktor powinien ponieść odpowiedzialność karną.

Więcej na ten temat
Reklama

Codzienny newsletter „Polityki”. Tylko ważne tematy

Na podany adres wysłaliśmy wiadomość potwierdzającą.
By dokończyć proces sprawdź swoją skrzynkę pocztową i kliknij zawarty w niej link.

Informacja o RODO

Polityka RODO

  • Informujemy, że administratorem danych osobowych jest Polityka Sp. z o.o. SKA z siedzibą w Warszawie 02-309, przy ul. Słupeckiej 6. Przetwarzamy Twoje dane w celu wysyłki newslettera (podstawa przetwarzania danych to konieczność przetwarzania danych w celu realizacji umowy).
  • Twoje dane będą przetwarzane do chwili ew. rezygnacji z otrzymywania newslettera, a po tym czasie mogą być przetwarzane przez okres przedawnienia ewentualnych roszczeń.
  • Podanie przez Ciebie danych jest dobrowolne, ale konieczne do tego, żeby zamówić nasz newsletter.
  • Masz prawo do żądania dostępu do swoich danych osobowych, ich sprostowania, usunięcia lub ograniczenia przetwarzania, a także prawo wniesienia sprzeciwu wobec przetwarzania, a także prawo do przenoszenia swoich danych oraz wniesienia skargi do organu nadzorczego.

Czytaj także

Kraj

Osamotnienie – dżuma współczesności?

Mamy w Polsce 5 mln jednoosobowych gospodarstw domowych. Na razie co czwarte gospodarstwo. W 2035 r. – co trzecie.

Ewa Wilk
08.02.2019
Reklama

Ta strona do poprawnego działania wymaga włączenia mechanizmu "ciasteczek" w przeglądarce.

Powrót na stronę główną