Tusk nie kandyduje na prezydenta

Między emocjami i realiami
Donald Tusk rezygnuje ze startu w wyborach prezydenckich. Tej decyzji spodziewano się od kilku tygodni, choć premier podejmując ją - chyba najtrudniejszą i najbardziej ryzykowną - zapewne wahał się do ostatniej chwili.

Kandydowanie narzucała sfera bardziej symboli niż realiów. Jeżeli społeczeństwo chciało tej drugiej i ostatecznej konfrontacji z Lechem Kaczyńskim, to trudno przewidzieć, gdzie skieruje teraz swoje emocje. Czy inny kandydat PO, którym zostanie zapewne marszałek Sejmu Bronisław Komorowski, będzie tak samo przekonujący dla opinii publicznej jako likwidator resztek państwa PiS, jak Tusk, który stał się symbolem zwycięstwa? Sfera symboli jest dla opinii publicznej bardzo ważna.

Wykorzystałeś swoją miesięczną pulę 10 tekstów z POLITYKI dostępnych nieodpłatnie w naszym serwisie.
Pełną treść tego i wszystkich innych artykułów otrzymasz wykupując dostęp do Polityki Cyfrowej.

Poleć stronę

Zamknij
Facebook Twitter Google+ Wykop Poleć Skomentuj

Ta strona do poprawnego działania wymaga włączenia mechanizmu "ciasteczek" w przeglądarce.

Powrót na stronę główną