Prawybory w PO

Harce prawyborcze
Oto władze Platformy Obywatelskiej wdrożyły ideę prawyborów na kandydata partii na urząd prezydencki.
Spotkają się znowu? Andrzej Olechowski i Bronisław Komorowski podczas prawyborów w 2001 roku, które wyłoniły kandydatów PO w wyborach parlamentarnych
Artur Oleszczuk/Reporter

Spotkają się znowu? Andrzej Olechowski i Bronisław Komorowski podczas prawyborów w 2001 roku, które wyłoniły kandydatów PO w wyborach parlamentarnych

Czyli, że czterdzieści kilka tysięcy członków PO wybierze między Radosławem Sikorskim i Bronisławem Komorowskim, co tworzy precedens w polskiej historii politycznej i jest niejaką próbą odwołania się – tak na pierwsze skojarzenie - do doświadczeń choćby amerykańskich. Dla porządku trzeba przypomnieć, że o idei prawyborów pierwszy, przynajmniej w tym sezonie, zaczął mówić Tomasz Nałęcz.

Swoją deklarację, że wystawia się do kampanii prezydenckiej opatrzył on objaśnieniem, że tak naprawdę to prowokuje lewicę, by dokonała prawyborczej selekcji i że natychmiast ustąpi pola, gdy ktokolwiek przebije go swoimi notowaniami. Nawet ładnie i rozumnie to brzmiało, choć bezpośredni konkurenci do dzisiaj udają, że słów Nałęcza nie słyszą.

Oczywiście, polskie harce prawyborcze nijak się nie mają ani do idei, ani do praktyk prawyborów amerykańskich, nie ma co sobie nawet głowy zawracać jakimikolwiek porównaniami.

CZYTAJ TAKŻE:
Jak przebiegają prawybory

Tak naprawdę i bardzo na poważnie, idea prawyborów pojawiła się nad Wisłą jako nowy i dość nieoczekiwany czynnik w momencie, gdy Donald Tusk - główny pretendent do urzędu prezydenckiego - zrezygnował z kandydowania. I gdy pojawili się dwaj poważni kandydaci, którzy coraz bardziej nie kryli, że mają ambicje i przekonanie, że „się nadają”. I w końcu - gdy zaczęły wokół nich grupować się jakieś grupy i środowiska, a także wyłaniać się zarysy programowe. Oczywiście nie w formie radykalnie wobec siebie opozycyjnej, a raczej jako wachlarze i pasjanse niuansów, hierarchii środków, celów i stylów. Bardzo delikatnie i bardzo kulturalnie.

Donald Tusk zdecydował się na prawybory, bo po pierwsze niewiele go to kosztuje, a co najważniejsze uwalnia od odpowiedzialności za podjęcie ostatecznej decyzji. Niechże więc demokracja bezpośrednia w partii zadecyduje, a inne ugrupowania niech się wstydzą, że nie potrafią być tak nowoczesne, tak amerykańskie, tak demokratyczne…

CZYTAJ TAKŻE:
Janina Paradowska pisze na blogu: Komorowski czy Sikorski

Poza tym wszyscy już widzą, jak wspaniałymi kandydatami dysponuje Platforma, co samo w sobie jest silnym argumentem propagandowym na rzecz tego, kogo ta partia w końcu poprze. Nie bez znaczenia jest także fakt, że Jarosławowi Kaczyńskiemu natychmiast puściły nerwy, a do tego nie wie, w którą stronę ustawić swoje najcięższe armaty.

Jakoś mi się wydaje, że Donald Tusk tak naprawdę to po cichu chciałby, żeby kandydatem PO został Bronisław Komorowski, co prawybory partyjne zdają się gwarantować. Tak na razie wskazują wszelkie wewnętrzne rozpoznania i wyrywkowe sondaże.

CZYTAJ TAKŻE:
Daniel Passent pisze na blogu: Kampania bez kandydatów

Tak czy inaczej, ile by nie było w tych harcach gry i kalkulacji, uruchomiony został proces poszerzania demokracji wewnątrz PO. Pozostaje to w sprzeczności z procesami narastania w polskich ugrupowaniach centralizmu i stylu wodzowskiego i może dać w przyszłości skutki wielorakie, także bardzo przykre dla samego Donalda Tuska.

WIĘCEJ:
Bronisław Komorowski dla "Polityki"

Marszałek Sejmu mówi Janinie Paradowskiej o swoich szansach na „Pałac i żyrandol”, wizji prezydentury, o lojalności wobec Tuska i o tym, że nie boi się żadnych haków. Czytaj więcej>>

Prezydent Sikorski?
Radosław Sikorski jest dobrym ministrem spraw zagranicznych. Co nie oznacza, że byłby dobrym prezydentem. Czytaj więcej>>

Mariusz Janicki ocenia potencjalnych kandydatów PO na prezydenta
Oceńmy prawdopodobnych kandydatów Platformy według klucza stosowanego w kampaniach wyborczych. Czytaj więcej>>

 

 

Czytaj także

Ważne w kraju

W nowej POLITYCE

Zobacz pełny spis treści »

Poleć stronę

Zamknij
Facebook Twitter Google+ Wykop Poleć Skomentuj