Kraj

20 czerwca wybory prezydenckie

Piotr Augustyniak / Agencja Gazeta
Ogłaszając datę elekcji, marszałek Sejmu Bronisław Komorowski uruchomił wyborczy zegar.

Najpóźniej trzy dni od zarządzenia wyborów oficjalnie rozpocznie się kampania wyborcza. Do poniedziałku 26 kwietnia partie mają czas na zarejestrowanie komitetów wyborczych i zebranie tysiąca podpisów.

Kolejna ważna data to 6 maja – tego dnia mija termin rejestracji kandydatów i złożenie do Państwowej Komisji Wyborczej 100 tysięcy podpisów wyborców. Od 5 do 18 czerwca kandydaci będą mogli reklamować się w radiu i telewizji.

Wyznaczenie wyborów na 20 czerwca ma jednak jedną, zasadniczą wadę. Jeśli dojdzie do drugiej tury, odbędzie się ona 4 lipca, czyli już po rozpoczęciu wakacji. Może to niekorzystnie wpłynąć na frekwencję wyborczą, a także na poziom poparcia dla kandydata PO. Wielu wyborców Platformy, szczególnie ludzie młodzi, wyjedzie na wakacje i urlopy.

Jak na razie kandydatów jest tylko trzech. To Bronisław Komorowski (PO), niezależny, lecz popierany przez Stronnictwo Demokratyczne Andrzej Olechowski oraz Marek Jurek z Prawicy Rzeczpospolitej. Jeszcze w środę ta lista może się zmienić. Lada chwila swój start ma ogłosić szef PSL, wicepremier Waldemar Pawlak. W czwartek poznamy kandydata SLD. Prawdopodobnie będzie nim poseł Ryszard Kalisz, choć to nie jest przesądzone. Niektórzy wskazują bowiem na eurodeputowanego Marka Siwca. Z kolei w sobotę swój wybór ogłosi PiS. Wszystko wskazuje na to, że największa partia opozycyjna wyznaczy swego prezesa - Jarosława Kaczyńskiego.

Niejasna jest sytuacja Marka Jurka. Od kilku dni spekuluje się, że były marszałek Sejmu pójdzie w ślady Tomasza Nałęcza i Ludwika Dorna i w najbliższych dniach zrezygnuje ze startu. Powód byłby ten sam – niemożność zebrania w tak krótkim czasie 100 tys. podpisów. Jak na razie jednak Jurek zaprzecza, by miał zrezygnować, choć przyznaje, że trudno mu będzie zarejestrować kandydaturę.

 

Więcej na ten temat
Reklama

Czytaj także

Kraj

Jak rządził premier Kaczyński?

Jeszcze nie ruszyła kampania wyborcza, a już pojawiły się billboardy z Jarosławem Kaczyńskim jako przyszłym premierem. Prezes PiS był już szefem rządu. Warto przypomnieć jego dokonania.

Mariusz Janicki, Wiesław Władyka, [współpr.] Anna Dąbrowska
04.07.2020
Reklama

Ta strona do poprawnego działania wymaga włączenia mechanizmu "ciasteczek" w przeglądarce.

Powrót na stronę główną