Kraj

A jeśli PiS nie wystawi Jarosława Kaczyńskiego na prezydenta?

Jarosław Kaczyński? Prezydencki dylemat w PiS

Prezes PiS jest w trudnej sytuacji, nie tylko osobistej Prezes PiS jest w trudnej sytuacji, nie tylko osobistej ga / BEW
Dopiero w poniedziałek mamy się dowiedzieć oficjalnie, kto z ramienia PiS kandyduje na prezydenta. Może to znaczyć, że PiS ma kłopoty z namówieniem pana Kaczyńskiego. Albo że kandydat jest już ustalony, ale z jakichś powodów nazwisko mamy poznać jeszcze nie teraz. A nawet, że po prostu kandydata nie ma i nie wiadomo, czy w ogóle będzie - pisze w swym blogu Adam Szostkiewicz.

Bo pomyślmy: o co gra dziś PiS? O prezydenturę czy może o przyszłoroczne zwycięstwo w wyborach parlamentarnych? A jeśli o to drugie, to na prezydenta może wystawić kogokolwiek, byle się nazywało, że kandydat jest. Lepiej żeby przegrał ktoś taki niż żeby przegrał pan Kaczyński. Jeszcze radykalniejsze byłoby niewystawienie kandydata i sugestia, by nie iść do urn. A po zwycięstwie kandydata PO rozkręcenie kampanii pod hasłem, że to prezydent bez realnego mandatu demokratycznego, gdyż  głosowała na niego mniejszość - pisze w swym blogu Adam Szostkiewicz.

Jego zdaniem niewystawienie Jarosława Kaczyńskiego miałoby i te zalety, że po pierwsze PiS nie musiałby się głowić nad tym, kim go zastąpić w fotelu prezesa na czas kampanii, a gdyby wygrał wyścig do Pałacu, kim go zastąpić na okres znacznie dłuższy. Po drugie, oszczędziłoby PiSowi i prezesowi testu, jak jest przygotowany do roli głowy państwa.

- Przecież Lech Kaczyński, choć uchodził za umiarkowanego na tle brata, nie zdołał przekonać większości obywateli, że jest, jak to się mówi, ojcem narodu, to znaczy stawia interes państwa ponad interes PiS. Jakżeby więc takim ponadpartyjnym najwyższym urzędnikiem państwowym miał się stać Jarosław Kaczyński, polityk do cna partyjny i konfrontacyjny? - pyta Szostkiewicz, który twierdzi, że Prawo i Sprawiedliwość po katastrofie w Smoeńsku znalazło się w bardzo trudnym położeniu.

Więcej na blogu Adama Szostkiewicza. Czekamy też na Państwa opinie i komentarze.

 

 

 

Więcej na ten temat
Reklama

Czytaj także

Żyjmy Lepiej

Dziesięć tysięcy kroków

Chodźmy chodzić, maszerować z kijami i biegać. Plan minimum to dziesięć tysięcy kroków dziennie. Można też zwiększyć obroty, ale trzeba to robić z głową.

Marcin Piątek
28.07.2020
Reklama

Ta strona do poprawnego działania wymaga włączenia mechanizmu "ciasteczek" w przeglądarce.

Powrót na stronę główną