Kraj

Wejście brata

Tezy programowe Jarosława Kaczyńskiego

W Zakopanem Jarosław Kaczyński uderzył w ton pontyfikalny.

Przemówienie spod Tatr, z góralami w tle, było apelem o jedność i dialog. Takiej mowy nie powstydziłby się papież Polak. Politycznych konkretów mowa nie zawierała. Składała się z frazesów, dobrze brzmiących dla części elektoratu (zwłaszcza ludowej), ale nie przemawiających do umysłu analitycznego. Bo prezes PiS to jednak nie Ojciec Święty. Zbyt świeża jest pamięć o tym, jak Kaczyński i jego współpracownicy potrafili antagonizować społeczeństwo.

Pisowski kandydat na prezydenta wzywa do zakończenia wojny polsko-polskiej. Nie rozwinął tej myśli. Nie wiemy, czy poczuwa się do współodpowiedzialności za tę wojnę, co przez nią rozumie i jakie jej aspekty uważa za najbardziej niebezpieczne dla państwa i społeczeństwa.

Nie wiemy, na czym miałaby polegać jego wizja Polski dumnej, silnej i solidarnej. Ani jak prowadzić politykę gospodarczą tak, by każdy był z niej zadowolony. To przecież zwyczajnie niemożliwe. Nie jest jasne, co konkretnie miałoby oznaczać życie w prawdzie i jak miałoby się ono przekładać na budowanie narodowej pomyślności. Nie powiedział też Jarosław Kaczyński, jakie ma na myśli doktryny, które należałoby porzucić dla dobra kraju: czy zalicza do nich także doktrynę polityczno-państwową PiS sprzed 10 kwietnia?

Te wszystkie białe plamy w mowie zakopiańskiej trzeba uznać za poważny brak wywołujący rozczarowanie u tych jej adresatów, którzy chcieliby poznać wizję Polski kandydata na prezydenta, a nie tylko przeżyć dreszcz takich czy innych emocji. Dobrze, że Jarosław Kaczyński coś wyborcom wreszcie zakomunikował, dobrze, że tym razem uniknął jątrzenia. Lecz pełniejszy obraz kandydata PiS przyniesie dopiero debata telewizyjna z Bronisławem Komorowskim. Mowa zakopiańska tylko zaostrzyła mój apetyt na wymianę idei i poglądów między nimi.

Więcej na ten temat
Reklama

Codzienny newsletter „Polityki”. Tylko ważne tematy

Na podany adres wysłaliśmy wiadomość potwierdzającą.
By dokończyć proces sprawdź swoją skrzynkę pocztową i kliknij zawarty w niej link.

Informacja o RODO

Polityka RODO

  • Informujemy, że administratorem danych osobowych jest Polityka Sp. z o.o. SKA z siedzibą w Warszawie 02-309, przy ul. Słupeckiej 6. Przetwarzamy Twoje dane w celu wysyłki newslettera (podstawa przetwarzania danych to konieczność przetwarzania danych w celu realizacji umowy).
  • Twoje dane będą przetwarzane do chwili ew. rezygnacji z otrzymywania newslettera, a po tym czasie mogą być przetwarzane przez okres przedawnienia ewentualnych roszczeń.
  • Podanie przez Ciebie danych jest dobrowolne, ale konieczne do tego, żeby zamówić nasz newsletter.
  • Masz prawo do żądania dostępu do swoich danych osobowych, ich sprostowania, usunięcia lub ograniczenia przetwarzania, a także prawo wniesienia sprzeciwu wobec przetwarzania, a także prawo do przenoszenia swoich danych oraz wniesienia skargi do organu nadzorczego.

Czytaj także

Niezbędnik

Lefebryści. Schizmatycy w łonie Kościoła katolickiego

Papież Franciszek i jego poprzednik Benedykt XVI wykonali pewne gesty wobec tradycjonalistycznego Bractwa św. Piusa X. Czy może dojść do pojednania? I jakie pole manewru mają obie ze stron, skoro każda z nich uważa, że to ta druga powinna się nawrócić?

Roman Graczyk
05.11.2019
Reklama

Ta strona do poprawnego działania wymaga włączenia mechanizmu "ciasteczek" w przeglądarce.

Powrót na stronę główną