Z Aleksandrem Gradem, ministrem skarbu

Nie stać nas na naiwność
O tym, że to, co państwowe w gospodarce, też może być piękne, a liberalizm ma swoje ograniczenia - mówi Aleksander Grad.
Marek Wiśniewski/Puls Biznesu/Forum

Jacek Żakowski: – Po co panu ta awantura?

Aleksander Grad: – Mówi pan o twardej wymianie poglądów z Leszkiem Balcerowiczem i publicznej debacie, czy firma giełdowa PGE, gdzie Skarb Państwa ma kontrolę, ma prawo kupić inną spółkę, w której Skarb Państwa też ma kontrolę?

Nie tylko.

Mnie osobiście, Aleksandrowi Gradowi, awantury nie są potrzebne. Chcąc być dobrym ministrem skarbu, nie mam jednak wyjścia, muszę twardo bronić swoich racji i interesu Skarbu Państwa.

Wykorzystałeś swoją miesięczną pulę 10 tekstów z POLITYKI dostępnych nieodpłatnie w naszym serwisie.
Pełną treść tego i wszystkich innych artykułów otrzymasz wykupując dostęp do Polityki Cyfrowej.

Poleć stronę

Zamknij
Facebook Twitter Google+ Wykop Poleć Skomentuj

Ta strona do poprawnego działania wymaga włączenia mechanizmu "ciasteczek" w przeglądarce.

Powrót na stronę główną