Kraj

Trójka z Kwarcu

Co w Polsce robili talibowie

Podwójne ogrodzenie chroniące dostępu na teren jednostki w Starych Kiejkutach Podwójne ogrodzenie chroniące dostępu na teren jednostki w Starych Kiejkutach Przemysław Skrzydło / Agencja Gazeta
W Polsce działało tajne więzienie CIA. Jest też pewne, że Amerykanie stosowali w nim tortury. Kim byli więźniowie, jak tam trafili i co się z nimi stało?

Więzienie w Polsce – wedle Associated Press opatrzone kryptonimem Kwarc – było szczególne: położone na odludziu, w środku bazy wojskowej, na dodatek blisko zapomnianego lotniska z długim pasem startowym. Nic dziwnego, że właśnie do Starych Kiejkut trafiło trzech najcenniejszych więźniów CIA: Abu Zubajda, Chalid Szejk Mohammed i Abd al-Rahim al-Nasziri. Wcześniej USA i Polska zawarły w tej sprawie tajną umowę w ramach NATO – Ameryka była w stanie wojny, a Polska odpowiedziała na apel sojuszniczy w myśl art. 5 traktatu waszyngtońskiego.

Urodzony w 1971 r. w Arabii Saudyjskiej Zubajda jako nastolatek przeniósł się do Palestyny i zamieszkał na Zachodnim Brzegu. Amerykanie uważali Zubajdę za trzeciego człowieka w Al-Kaidzie, podejrzewali, że planuje własny zamach.

Według Międzynarodowego Komitetu Czerwonego Krzyża (MKCK), Zubajda doświadczył po kolei wszystkich nowych „technik”. Był podtapiany (83 razy), podwieszany nago za ręce w pozycji stojącej przez kilka dni, rzucany o ścianę, zamykany w ciasnych pudłach z drewna, trzymany tygodniami bez ubrań, pozbawiany snu, oblewany lodowatą wodą z węża, przymusowo golony i głodzony, grożono mu też śmiercią – tę listę podał sam osadzony podczas wizyty MKCK u więźniów wysokiej wartości w 2007 r. Że Saudyjczyk był torturowany, potwierdziło kilku przedstawicieli rządu USA.

Gdzie? Z bazy w Afganistanie Zubajda trafił do więzienia CIA w Tajlandii, a stamtąd, przypuszczalnie 5 grudnia 2002 r., poleciał do Polski. Tego dnia w Szymanach lądował pierwszy i jedyny lot CIA z Bangkoku (z międzylądowaniem w Dubaju) – tak wynika z rejestru lotów Polskiej Agencji Żeglugi Powietrznej (PAŻP), udostępnionego Helsińskiej Fundacji Praw Człowieka, i z raportu specjalnego sprawozdawcy Komisji Praw Człowieka ONZ. CIA torturowała Zubajdę głównie w Tajlandii, ale jest też wskazówka na Polskę: Saudyjczyk zeznał MKCK, że rzucanie o ścianę i podtapianie praktykowano na nim w trzecim więzieniu.

PRZECZYTAJ TAKŻE: Raport na temat więzień CIA sporządzony dla Komisji Praw Człowieka ONZ oraz Raport Międzynarodowego Czerwonego Krzyża na temat traktowania więźniów CIA

Polska z butelki

Jedynym więźniem wysokiej wartości, który miał świadomość, że jest w Polsce, był Chalid Szejk Mohammed. Pakistańczyk urodzony w Kuwejcie, studiował w USA, zanim w 1987 r. wyjechał do Afganistanu i przyłączył się do mudżahedinów. W latach 90. związał się z Osamą ibn Ladenem i zorganizował na jego zlecenie szereg zamachów, m.in. pierwszy atak na WTC w 1993 r. W 2002 r., będąc jeszcze na wolności, powiedział w wywiadzie dla Al-Dżaziry, że to on kierował zamachami z 11 września 2001 r. Pakistański wywiad aresztował go w marcu 2003 r., a CIA wywiozła do Afganistanu. I dalej do Polski.

Mohammed uchodzi za najwyższego rangą schwytanego członka Al-Kaidy, toteż Amerykanie spodziewali się po nim ważnych zeznań. Wedle raportu inspektora generalnego CIA, który badał nadużycia w tajnych więzieniach, tylko w marcu 2003 r. Mohammed był podtapiany 183 razy, najwięcej ze wszystkich więźniów. Według „New York Timesa” jego przesłuchania odbywały się w Polsce. Sam więzień zeznał MKCK, że po przylocie z Afganistanu widział śnieg, a w miejscu pobytu dostał raz butelkę wody z nieoderwaną etykietą, na której widniał adres internetowy z końcówką „.pl”.

Kiedy przyleciał do Polski? Raport Rady Europy mówi, że Mohammed został wywieziony z Afganistanu „w kilka dni po pojmaniu” 1 marca 2003 r. Z danych PAŻP i Eurocontrolu wynika, że pierwsza maszyna CIA z Kabulu przyleciała do Szyman 7 marca. Przypadek Mohammeda rzuca też nieco światła na organizację więzień: według „New York Timesa”, ekipy CIA pracowały w trzymiesięcznych zmianach, obowiązywał podział na „złych policjantów” od tortur i „dobrych” od przesłuchań, stosowanie „technik” drobiazgowo protokołowano. Co nie znaczy, że zawsze trzymano się wytycznych.

Sprawa Abd al-Rahima al-Nasziriego, którego prawnik złożył w polskiej prokuraturze doniesienie o torturach, jest znana od roku. W sierpniu 2009 r. rząd USA odtajnił raport inspektora generalnego CIA, który w 2004 r. prowadził wewnętrzne śledztwo w sprawie nadużyć w tajnych więzieniach. Na s. 41–42 czytamy w nim następującą relację: „między 28 grudnia 2002 r. a 1 stycznia 2003 r. śledczy wszedł do celi, gdzie al-Nasziri siedział w kajdanach i raz albo dwa razy przeładował pistolet przy jego głowie. Przypuszczalnie tego samego dnia użył też wiertarki, by wystraszyć al-Nasziriego. Za zgodą X przesłuchujący wszedł do celi i uruchomił wiertarkę przy al-Naszirim, który stał nagi z workiem na głowie”. USA uważają go za koordynatora zamachu na niszczyciel USS Cole w Jemenie w 2000 r.

6 września 2006 r. George Bush ogłosił, że 14 więźniów wysokiej wartości zostało przeniesionych do bazy Guantanamo na Kubie. Co działo się z nimi po ewakuacji z więzień w Polsce i Rumunii jesienią 2005 r., gdy Biały Dom wiedział już o nadchodzącym artykule w „Washington Post”? Możliwe, że po krótkim pobycie na Litwie trafili do Maroka. Wciąż czekają na swoje procesy.

PRZECZYTAJ TAKŻE: Raport na temat więzień CIA sporządzony dla Komisji Praw Człowieka ONZ oraz Raport Międzynarodowego Czerwonego Krzyża na temat traktowania więźniów CIA

Cosmic Top Secret

Polska, jak się wydaje, kilkakrotnie kłamała w sprawie tajnego więzienia CIA na jej terytorium. W grudniu 2005 r. jego istnieniu zaprzeczył Aleksander Kwaśniewski, stanowczym dementi zakończyło się też wewnętrzne dochodzenie za rządu Kazimierza Marcinkiewicza. Raport Rady Europy cytuje tymczasem przedstawiciela polskiego wywiadu, według którego „zgoda Polski przyszła z samej góry”: współpracę z CIA zatwierdził Kwaśniewski, umowę w tej sprawie pilotował BBN, a realizowało WSI.

Dlaczego ówcześni przywódcy negowali istnienie więzienia, a dzisiejsi zasłaniają się milczeniem? Bo program więzień CIA jest objęty najwyższą natowską klauzulą tajności Cosmic Top Secret, a zdjąć ją mogą tylko ci, którzy nałożyli, czyli Amerykanie. Reżim tajemnic wokół więzień został tak skonstruowany, by sojusznicy USA wiedzieli jak najmniej, a tylko CIA miała ogląd całości. Ani prezydent, ani WSI nie mogli jednak nie wiedzieć, że Amerykanie zakładają w Polsce więzienie – Litwa, jak wynika z tamtejszego śledztwa, otrzymała od USA jasną prośbę o zapewnienie cel.

Europejska Konwencja Praw Człowieka każe badać każde podejrzenie naruszenia praw człowieka, stąd trwające od półtora roku śledztwo prokuratorskie. Politycy i szefowie służb, zaangażowani w sprawę więzień CIA, liczą na to, że ich następcy zablokują ich przesłuchania, odmawiając zgody na zwolnienie z tajemnic państwowych – prezydent Lech Kaczyński zrobił to już w odniesieniu do byłego prezydenta Kwaśniewskiego. Tę taktykę może jednak pokrzyżować wniosek al-Nasziriego, jeśli jego prawnik podsunął prokuraturze świadków, którzy nie są związani tajemnicą państwową. – Wskazaliśmy ok. 20 osób, które mogły wiedzieć lub widzieć – mówi zdawkowo adwokat Mikołaj Pietrzak.

Jeśli prokuratura uzyska od nich dowód na istnienie więzienia CIA, a państwo będzie dalej odmawiać uchylenia tajemnic, Polska de facto zakomunikuje światu, że przedkłada interes państwa ponad prawa człowieka. Nawet ci, którzy akceptują nielegalne więzienie i torturowanie terrorystów, muszą przyznać, że zaszkodzi to wizerunkowi kraju. Poza tym obstrukcja naszych władz i tak nic nie da – sądząc po częstotliwości amerykańskich przecieków, za kilka lat o więzieniu CIA w Polsce będziemy wiedzieć więcej niż dawni decydenci.

Polityka 40.2010 (2776) z dnia 02.10.2010; Temat tygodnia; s. 12
Oryginalny tytuł tekstu: "Trójka z Kwarcu"
Więcej na ten temat
Reklama

Czytaj także

Społeczeństwo

Jak się leczy na Stadionie? „Wstyd mi, że w tym uczestniczę”

Doktor M. leczy na Narodowym. Zaprosił mnie do Regent Warsaw Hotel, jednego z droższych w stolicy. To tutaj zakwaterowano personel szpitala tymczasowego.

Paweł Reszka
21.11.2020
Reklama

Ta strona do poprawnego działania wymaga włączenia mechanizmu "ciasteczek" w przeglądarce.

Powrót na stronę główną