Kraj

Polska – Dulska

Seks według polskich nastolatków

Pani Dulska udawała, że nie widzi romansu Zbyszka ze służącą, a swoje córki postrzegała jako aseksualne istoty. Państwo polskie udaje, że młodzież nie uprawia seksu.

Brzmi moralnie, zgodnie z wartościami i w ogóle jakoś bardziej przyzwoicie. W związku z czym edukacja seksualna jest młodzieży zbędna. Wystarczy, że na katechezie usłyszy, że do ślubu nie wolno, a reszty dowie się podczas nauk przedmałżeńskich. A jeśli rozsądna nastolatka postanowi jednak zabezpieczyć się przed niechcianą ciążą i poprosi o pomoc ginekologa, ten zgodnie z przepisami, odeśle ją do domu po rodziców.

Efekty tej polityki widać w opublikowanym właśnie raporcie Grupy Edukatorów Seksualnych Ponton, który prowadzi wakacyjny telefon zaufania. Wiedza młodzieży na temat seksu to mieszanka pornografii i zabobonów - takich jak ten, że za pierwszym razem nie może dojść do zapłodnienia. Wśród nastolatek nasila się zjawisko paranoi ciążowej. Nawet te, które nie współżyją, obsesyjnie boją się ciąży, przekonane, że można w nią zajść poprzez kontakt z ręcznikiem lub deską sedesową, na których są resztki spermy.

Telefony do Pontona pokazują, jak dramatycznie młodym ludziom brakuje rozmowy i wsparcia. Nikt nie uczy ich asertywności, nie tłumaczy, że mogą odmówić stosunku i nie jest to afront wobec partnera. A potem napływają komunikaty: „Mam 14 lat i jestem w ciąży. Nikt o tym nie wie. Co mam z tym wszystkim zrobić?”.

Pani Dulska udawała, że jak pozbędzie się z domu ciężarnej Hanki, problem zniknie. Państwo polskie udaje, że problemu w ogóle nie ma. Jak dziewczyna zaszła, to trudno. Co prawda współżycie z osobą poniżej 15 roku życia to przestępstwo, w związku z czym przysługuje jej prawo do aborcji. Z tym, że raczej u sąsiadów, bo w Polsce obowiązuje klauzula sumienia.

Więcej na ten temat
Reklama

Czytaj także

Społeczeństwo

Polityczna demografia: czy Polaków jest za mało

Podczas gdy największym problemem demograficznym współczesnego świata jest przeludnie­nie i zbyt wysoki przyrost naturalny, w Polsce pod tym samym pojęciem rozumie się wyludnianie i zbyt niski przyrost naturalny.

Janusz A. Majcherek
25.08.2019
Reklama

Ta strona do poprawnego działania wymaga włączenia mechanizmu "ciasteczek" w przeglądarce.

Powrót na stronę główną