Kraj

Reportaż: Zjazd założycielski PJN

Joanna Kluzik-Rostkowska. Czy wdzięk osobisty uda się jej przekuć w sukces polityczny? Joanna Kluzik-Rostkowska. Czy wdzięk osobisty uda się jej przekuć w sukces polityczny? Piotr Molecki / Newspix.pl
Mimo słów o nowej jakości, zjazd założycielski ruchu Polska Jest Najważniejsza niczego nowego nie pokazał. Padło parę ładnych haseł, a całość przypominała wiec w powiatowym domu kultury.
Na zjeździe założycielskim z ust polityków PJN nie padło ani słowo na temat Jarosława Kaczyńskiego, za to jego sobowtór pojawił się na sali.Sławomir Kamiński/Agencja Gazeta Na zjeździe założycielskim z ust polityków PJN nie padło ani słowo na temat Jarosława Kaczyńskiego, za to jego sobowtór pojawił się na sali.

Zjazd nie był organizacyjnym popisem działaczy stowarzyszenia, które niebawem ma się przekształcić w partię. Bardziej przypominał przedwyborczy wiec w powiatowym domu kultury, niż kongres założycielski nowego bytu politycznego. Daleko było do atmosfery z kongresu ruchu Janusza Palikota, który - jako polityk zaprawiony w marketingu - dwa miesiące temu swym show porwał Salę Kongresową. W niedzielę wieczorem wyglądało jednak na to, że ten skromny sukces zaspokoił ambicje polityków PJN.

Niewielka, duszna sala kina „Kultura” w sąsiedztwie Pałacu Prezydenckiego na Krakowskim Przedmieściu w niedzielne popołudnie pękała w szwach. Niespełna 300 miejsc na widowni było zajętych już na godzinę przed rozpoczęciem imprezy. Ludzie stali w przejściach. Kto nie wszedł do środka, musiał się zadowolić jedynie telebimem ustawionym przed wejściem do kina. Wewnątrz dominowali młodzi, wielu z nich wyglądało na działaczy partyjnych młodzieżówek.

Przeciskając się z trudem przez tłum, pierwsze rzędy zajęli najważniejsi posłowie PJN - Elżbieta Jakubiak, Michał Kamiński, Paweł Kowal, Marek Migalski, Paweł Poncyliusz i Jan Ołdakowski. Nie było widać innego z liderów - Adama Bielana. Największy entuzjazm wzbudziło pojawienie się Joanny Kluzik–Rostkowskiej, którą natychmiast obstąpili fotoreporterzy i kamerzyści stacji telewizyjnych. Na scenie, oprócz polityków, pojawiły się ich dzieci, była m.in. córka Elżbiety Jakubiak oraz córka i synek Pawła Poncyliusza, który przemawiającym politykom wręczał kwiaty.

Impreza rozpoczęła się od odśpiewania hymnu, potem przez dobrą godzinę przemawiali kolejni posłowie PJN. W tym czasie przed wejściem do kina trwała pikieta Forum Młodych PiS, którzy rozszyfrowywali skrót PJN jako Palikot Jest Najważniejszy, czyniąc w ten sposób aluzję do niedawnych spotkań polityków ruchu z Januszem Palikotem.

Do mikrofonu przy akompaniamencie oklasków podchodzili kolejno: Elżbieta Jakubiak, Paweł Poncyliusz, Michał Kamiński, Andrzej Sośnierz (główne tezy ich wystąpienia publikujemy na drugiej stronie). Konwencję zakończyło wystąpienie programowe Joanny Kluzik – Rostkowskiej, która weszła na scenę przy burzy oklasków i dźwiękach piosenki „Simply The Best” Tiny Turner. Liderka PJN skupiła się na krytyce premiera Donalda Tuska, któremu zarzuciła brak odwagi w „prowadzeniu poważnej polityki”. Wypomniała mu również rozrost biurokracji, pytała też, co robi, by ograniczyć dług publiczny. Podobnie do innych polityków PJN, ani słowa nie powiedziała na temat Jarosława Kaczyńskiego i PiS. Nie powiedziała też nic na temat motywów rozstania z tą partią.

Przedstawiciele PJN już kilka dni temu zapowiadali, że w niedzielę zaprezentują jedynie tezy programowe, bo nad programem trwają jeszcze prace. I tak niestety się stało. W ich wystąpieniach było sporo ogólników i pobożnych życzeń. Wyjątkiem był Paweł Poncyliusz, który mówił najdłużej i w pewnym momencie ugrzązł w szczegółach („Mój tatuś zawsze długo mówi” – stwierdziła córka Pawła Poncyliusza). Trudno jednak pozbyć się wrażenia, że całość była tylko jeszcze jedną konferencją prasową, zwołaną przez posłów, którzy zdecydowali się pójść za Kluzik-Rostkowską i Jakubiak. Na konkrety - nadal - musimy czekać. Pytanie tylko, czy wyborcom wystarczy cierpliwości. Na razie PJN w sondażach oscyluje wokół przekroczenia progu wyborczego (co i tak jest lepszym wynikiem niż ugrupowanie Janusza Palikota).

Na kolejnej stronie publikujemy zbiór złotych myśli, haseł i bon-motów, które padły na zjeździe założycielskim PiS z ust Joanny Kluzik-Rostkowskiej, Pawła Poncyliusza, Michała Kamińskiego i Elżbiety Jakubiak.

Andrzej Sośnierz o służbie zdrowia:
- Trzeba poprawić obsługę pacjenta w systemie ochrony zdrowia. Wszyscy są ważni - lekarze, pielęgniarki – ale pacjent jest najważniejszy.
- Zdecentralizować Narodowy Funduszu Zdrowia.
- Najwyższy czas dokończyć akcję dostarczenia pacjentom kart ubezpieczenia zdrowotnego, które ułatwią poruszanie się w systemie usług zdrowotnych.

Michał Kamiński o polityce zagranicznej:
- Musimy pokazać, że jesteśmy, jak to się na warszawskiej ulicy mówi, kozakami, bo przed nami wielkie zadanie. Głęboko wierzę, że to zadanie wypełnimy.
- Polityka zagraniczna niestety padła dziś ofiarą wojny polsko - polskiej. Chcemy ją odmienić. Nie chcemy tej wojny eksportować za granicę.
- Zakładamy, że każdy, kto chce wziąć udział w debacie o polityce zagranicznej, ma dobre intencje i jest dobrym patriotą. Zakładamy, że wszyscy Polacy są patriotami i że wszyscy chcą silnej ojczyzny.
- Musimy realizować koncepcję, którą opisał Jerzy Giedroyć, a realizował Lech Kaczyński. Streścić można ją słowami - tym silniejsi jesteśmy na Zachodzie, im silniejsi jesteśmy na wschodzie.

Oto co jeszcze powiedziała Joanna Kluzik-Rostkowska:
- Pozbawieni złudzeń co do mało ambitnego przywództwa premiera i kiepskiej opozycji rozpoczynamy nowa drogę. Chcemy dać Polakom nadzieję, by polska polityka kosztowała ludzi mniej nerwów, emocji i pieniędzy.
- Potrzebujemy nowoczesnego patriotyzmu, by Polska, która jest najważniejsza, odniosła sukces w XXI wieku.
- Mądrość Polaków nie może być zagłuszana przez niemądrą działalnoś
 polityczną.
- Wierzymy w polski sukces i wierzymy, że Polska na sukces zasługuje.
- Polska potrzebuje rozmowy, potrzebuje szacunku i tolerancji.
- Polska musi się rozwijać szybciej niż nasi sąsiedzi.
- Polakom trzeba stworzyć lepsze szanse.
- Bez przedsiębiorczości nie ma rozwoju, nie ma nowych miejsc pracy.
- Chcemy przedstawić ofertę dla wszystkich zmęczonych polityką. Proponujemy nowa politykę – ambicji i dużej zmiany.

Więcej na ten temat
Reklama

Czytaj także

Społeczeństwo

Los bezpłodnych katolików: niech Bóg decyduje

Wierzą w Boga, dlatego nie decydują się na potępiane przez Kościół in vitro i inseminację. Niepłodni po katolicku.

Elżbieta Turlej
24.01.2013
Reklama

Ta strona do poprawnego działania wymaga włączenia mechanizmu "ciasteczek" w przeglądarce.

Powrót na stronę główną