Pies czyli kot

Nagłe zastępstwo
W poprzednim tysiącleciu była taka teatralna zasada, że nagłe zastępstwo honorowano kopertą, wręczaną aktorowi przez dyrektora tuż po przedstawieniu.

Nie wiem, czy się zachował do dziś ten bardzo miły zwyczaj, bo wszystko się zmienia w małpich susach, jak to się pół wieku temu mawiało. Nagłe zastępstwo. Sam na sobie kiedyś tego doświadczyłem, bo tak się nieszczęśliwie zdarzyło pewnemu teatrowi, że byłem jego dyrektorem. Najgorsze, że sam musiałem zrobić to nagłe zastępstwo, bo nikogo innego nie było. Po przedstawieniu wręczyłem sobie kopertę, by tradycji stało się zadość. Nie, nie! Aż tak źle ze mną nie było. Kopertę wręczyłem aktorowi, który miał ze mną najdłuższą scenę.

Wykorzystałeś swoją miesięczną pulę 10 tekstów z POLITYKI dostępnych nieodpłatnie w naszym serwisie.
Pełną treść tego i wszystkich innych artykułów otrzymasz wykupując dostęp do Polityki Cyfrowej.

Poleć stronę

Zamknij
Facebook Twitter Google+ Wykop Poleć Skomentuj

Ta strona do poprawnego działania wymaga włączenia mechanizmu "ciasteczek" w przeglądarce.

Powrót na stronę główną