Kraj

Wybory 2011: PSL i PO wspólnie do Senatu?

Wojciech Surdziel / Agencja Gazeta
PSL chce wystawić razem z PO wspólnych kandydatów w wyborach do Senatu. Platforma nie mówi nie.

- Zakładamy, że po wyborach będziemy dalej wspólnie rządzili. Warto byłoby więc mieć zdecydowaną większość w Senacie. Stąd ta propozycja – mówi szef klubu PSL Stanisław Żelichowski. Dlaczego PO miałaby się zgodzić na taki układ? – Bo jak wystartujemy oddzielnie, możemy przegrać tak, jak w ostatnich wyborach uzupełniających w Pile. PSL i PO wystawiły swoich kandydatów, a wygrał Henryk Stokłosa. Gdybyśmy się porozumieli, sytuacja wyglądałaby inaczej – odpowiada Żelichowski.

Szef klubu PSL twierdzi, że ta lekcja dała obu partiom do myślenia i pokazała w praktyce, jak może zadziałać zmieniona, większościowa ordynacja do Senatu.

W jesiennych wyborach, zgodnie z przyjętymi na początku roku zmianami w ordynacji, wybierać będziemy po jednym senatorze z każdego okręgu, a nie dwóch - czterech jak do tej pory. Ludowcy, którzy mają w Senacie zaledwie dwóch reprezentantów (PO – 54) argumentują, że przy takim systemie wystawienie kandydatów pod szyldami obu partii automatycznie osłabi ich szanse na zwycięstwo.

Co na to PO? – Są prowadzone na ten temat rozmowy, nie jest wykluczone, że porozumiemy się z PSL – mówi nam jeden z prominentnych polityków PO. Zastrzega jednak, że obejmie ono raczej poszczególne okręgi, w których Platforma nie będzie miała silnych nazwisk, a nie cały kraj. – Nie będzie narzucania decyzji z góry, to będzie raczej zachęta do rozmów. Władze regionalne będą miały w tej kwestii autonomię.

Więcej na ten temat
Reklama

Czytaj także

Społeczeństwo

Rzeź ptaków

Co roku myśliwi zabijają około 200 tys. ptaków. Wyłącznie dla własnej rozrywki. Żadnych innych powodów polowania na ptaki nie ma.

Joanna Podgórska
05.12.2019
Reklama

Ta strona do poprawnego działania wymaga włączenia mechanizmu "ciasteczek" w przeglądarce.

Powrót na stronę główną