Legnica: tropami Armii Czerwonej

Pomniki za półdarmo
Mija 20 lat od rozpoczęcia wymarszu krasnoarmiejców z Polski. Pomnik wdzięczności dla armii radzieckiej dalej stoi w centrum Legnicy. Prawie 80 proc. mieszkańców chce, by tam został.
Zezłomowany generał Świerczewski.
Stanisław Ciok/Polityka

Zezłomowany generał Świerczewski.

W Legnicy i okolicach radzieckich sołdatów pamięta się anegdotycznie i wybiórczo. Że zaraz po ich wyjeździe wystarczyło na lotnisku wykopać dołek, żeby wypełnił się ropą. Rosyjskie zbiorniki na paliwo były nieszczelne, pół wieku tak w grunt wyciekało, no to i nasiąkło. Albo wspomina się patent sołdatów na nieczynne sanitariaty: przekuć dziury w stropie i leci prosto do piwnicy. Po tylu latach nie wiadomo już, ile prawdy, ile fantazji w tych opowieściach.

Wykorzystałeś swoją miesięczną pulę 10 tekstów z POLITYKI dostępnych nieodpłatnie w naszym serwisie.
Pełną treść tego i wszystkich innych artykułów otrzymasz wykupując dostęp do Polityki Cyfrowej.

Poleć stronę

Zamknij
Facebook Twitter Google+ Wykop Poleć Skomentuj

Ta strona do poprawnego działania wymaga włączenia mechanizmu "ciasteczek" w przeglądarce.

Powrót na stronę główną