Pies czyli kot

Czarny palec
W pierwszą rocznicę tragedii smoleńskiej poseł PiS Adam Rogacki skoczył z barierki odgradzającej Pałac Prezydencki od Krakowskiego Przedmieścia i znalazł się na pałacowym podwórzu.

Skok wykonał podobno z okrzykiem „Uhuhu!”. Jego radosny nastrój nie był wyjątkiem. Inny poseł PiS Stanisław Pięta rozmawiał z jakąś panią i żartował, że przydałaby się stara pepesza, a wtedy szybko zaprowadzilibyśmy porządek. Żart został przyjęty życzliwie, a mnie przeszedł mróz po krzyżu, bo przypomniałem sobie łódzkie biuro PiS i tragiczną w nim strzelaninę. Okropna śmierć Barbary Blidy, do której domu weszli państwowi funkcjonariusze na polecenie prokuratora generalnego i ministra sprawiedliwości w rządzie Jarosława Kaczyńskiego, też mi się zawsze w takich chwilach przypomina.

Wykorzystałeś swoją miesięczną pulę 10 tekstów z POLITYKI dostępnych nieodpłatnie w naszym serwisie.
Pełną treść tego i wszystkich innych artykułów otrzymasz wykupując dostęp do Polityki Cyfrowej.

Poleć stronę

Zamknij
Facebook Twitter Google+ Wykop Poleć Skomentuj

Ta strona do poprawnego działania wymaga włączenia mechanizmu "ciasteczek" w przeglądarce.

Powrót na stronę główną