Kraj

PiS mówi głosem Boga?

Nowy wiceprezes PiS o karze śmierci

To oczywiste, że kardynał Kazimierz Nycz myli się myśląc, że jego Kościół jest przeciwko karze śmierci. Nie jest. Wiceprzewodniczący chadeckiego Prawa i Sprawiedliwości Mariusz Kamiński wie lepiej, więc w porannym programie Radia Zet strofuje biskupa.

Sprawa ciągnie się od co najmniej 20 lat i jest ulubioną wrzutką Jarosława Kaczyńskiego. Gdy brakuje tematu, którym można rozhuśtać nastroje społeczne zaczyna się dyskusja o karze śmierci.

Przez wiele lat politycy PC, a potem PiS przekonywali, że działają w imieniu Kościoła. Ale gdy Kościół w postaci Jana Pawła II odciął się od nich, apelując by znieść karę śmierci i nie wykonywać już orzeczonych wyroków, wytrącił im argument z ręki. Ofensywa wieszaczy na chwilę ustała. Dziś wraca ze zdwojoną siłą bo trwa właśnie licytacja na prawicy, kto chce bardziej kary śmierci – PiS, czy „renegaci” tworzący klub Solidarnej Polski.

Można twierdzić, tak jak Mariusz Kamiński, że kardynał Nycz i Jan Paweł II to jednak ludzie i mają prawo do pomyłki nawet wypowiadając się w kwestiach wiary i Kościoła. Ale od tego już krok by uznać, że tylko PiS wypowiada się w imieniu Boga.

Kamiński twierdzi, że karę śmierci należy przywrócić, bo takie są oczekiwania społeczne. Większość społeczeństwa też była za tym by narkomanów i chorych na AIDS izolować w specjalnych ośrodkach. Najlepiej za wysokim murem ogrodzonym drutem kolczastym. Aż wstyd mi przypominać prominentnemu działaczowi Prawa i Sprawiedliwości, że dlatego się tego nie robi, bo Polska jest jednak solidarna.

 

Więcej na ten temat
Reklama

Czytaj także

Niezbędnik

Nauki mistrza Kongfuzi

Chiński komunizm chciał odesłać nauki mistrza Kongfuzi na śmietnik historii, ale sam schodzi ze sceny. Za to autorzy azjatyckiego cudu gospodarczego chętnie kłaniają się duchowi Konfucjusza.

Adam Szostkiewicz
05.11.2019
Reklama

Ta strona do poprawnego działania wymaga włączenia mechanizmu "ciasteczek" w przeglądarce.

Powrót na stronę główną