Kraj

O co idzie spór

Lekarze i aptekarze nie chcą wziąć na siebie odpowiedzialności (w postaci wysokiej grzywny) za sprawdzanie, czy pacjent, który otrzymuje receptę lub lek refundowany, jest ubezpieczony.

Kontrole NFZ były dotąd wyrywkowe i za nieprawidłowości karano częściej szpitale oraz przychodnie niż indywidualnych lekarzy. Nowe przepisy nie tylko intensyfikują inspekcje, ale większą odpowiedzialnością obciążają wystawiających recepty.

Kwestią sporną jest także wymóg określania na recepcie, jaką część ceny leku pokryje w aptece pacjent – czy lek jest pełnopłatny, ryczałtowy, z 30- czy 50-proc. odpłatnością. Dane na ten temat będzie zawierać lista refundacyjna – w nowym roku powinny znaleźć się na niej nowe ceny wszystkich farmaceutyków. Ten sam lek może mieć jednak różną odpłatność w zależności od wskazania – za pomyłki w określaniu poziomu refundacji także będą grozić kary lekarzom i aptekom, które przyjęły wadliwą receptę.

Więcej na ten temat
Reklama

Czytaj także

Kultura

Smartfonowa rewolucja według Wiśniewskiego

Czy świat wszechobecnych i wszechmocnych smartfonów jest tym, o czym marzyliśmy? A bezprzewodowa ewolucja stale przyspiesza.

Mariusz Herma
19.10.2021
Reklama

Ta strona do poprawnego działania wymaga włączenia mechanizmu "ciasteczek" w przeglądarce.

Powrót na stronę główną