Kraj

Kto pamięta o Madzi?

Serial z matką Madzi: zaginiona, znaleziona

W tym odcinku serialu o biednej dziewczynce z Sosnowca jej blond włosa obecnie mamusia ucieka w nieznane -w przeddzień badania na wykrywaczu kłamstw.

Znika z mieszkania detektywa Rutkowskiego, który bardzo się martwi.  Na szczęście drogą operacyjną odnajduje listy, które zostawiła uciekinierka. Ujawni  je w całości dopiero w następnym odcinku. Zostańcie przed telewizorem, jutro kupcie tabloidy.

Chyba nikt nie byłby zdziwiony, gdyby się okazało, że to sam detektyw doradził matce zniknięcie, żeby potem móc jej szukać i występować przed kamerą, prawda? Taki wykrywacz kłamstw mógłby zakończyć serial, a przynajmniej zakończyć jakiś wątek. Moglibyśmy mieć mniej detektywa w mediach. Na szczęście nigdy się tego nie dowiemy. Komu zresztą taka wiedza byłaby potrzebna?  

Media, także te ogrywające serial o dziewczynce, jak jeden mąż walą jak w bęben w policję i prokuraturę.  Aplikują  do tej sprawy swoje standardowe procedury  i nijak nie nadążają za detektywem i tabloidami. Już zrezygnowały z wyścigu, oddały mu pole.

Podobnie było w Portugalii, gdy zaginęła czteroletnia Angielka Madeleine . Organy ścigania wlokły się za samozwańczymi  śledczymi, którzy ogłaszali co rano nowe rewelacje. Być może bitwa policji z tabloidami o zachowanie powagi takiego śledztwa jest w dzisiejszych czasach nie do wygrania.

Tak więc podobnie jak w Portugalii coraz mniej wiemy o tym, co się stało w Sosnowcu i dlaczego tak się stało. I pewnie się nie dowiemy, bo serial musi trwać.
A w tle jest ciągle pełna napięć rodzina, problemy, o których nikt nie wiedział, nie umiał nazwać i nie szukał pomocy. I półroczna dziewczynka, która nie żyje. Czy ktoś pamięta jeszcze o Magdzie z Sosnowca?

 

Więcej na ten temat
Reklama

Czytaj także

Pomocnik Historyczny

56. Czy tzw. żołnierze wyklęci są powodem do dumy?

Rafał Wnuk
10.07.2018
Reklama

Ta strona do poprawnego działania wymaga włączenia mechanizmu "ciasteczek" w przeglądarce.

Powrót na stronę główną