Jan Suzin nie żyje

Stworzony dla telewizji
Młodsi na pewno o nim słyszeli, zaś dla tych, którzy urodzili się wcześniej niż pół wieku temu był jedną z najpopularniejszych postaci szklanego ekranu, prawdziwą osobowością telewizyjną.

Jan Suzin rozpoczął pracę przed kamerą w połowie lat 50., kiedy ośrodek telewizyjny w Warszawie nadawał swój program zaledwie trzy razy w tygodniu, a liczba abonentów nie przekraczała tysiąca osób. Nie ma się co dziwić, że dla całej pierwszej generacji polskich telewidzów stał się gwiazdą nie mniej znaną niż najbardziej znani aktorzy. Nie tylko dlatego, że był pierwszą regularnie pojawiającą się twarzą na ekranie, ale przede wszystkim z powodu tego jak mówił i jak się prezentował.

Wykorzystałeś swoją miesięczną pulę 10 tekstów z POLITYKI dostępnych nieodpłatnie w naszym serwisie.
Pełną treść tego i wszystkich innych artykułów otrzymasz wykupując dostęp do Polityki Cyfrowej.

Poleć stronę

Zamknij
Facebook Twitter Google+ Wykop Poleć Skomentuj

Ta strona do poprawnego działania wymaga włączenia mechanizmu "ciasteczek" w przeglądarce.

Powrót na stronę główną