Polityczne happeningi

Kto nas jeszcze zadziwi?
Czy nasza polityka może nas jeszcze czymś zadziwić?

Coraz o to trudniej i nie jest to dobra wiadomość dla tzw. aktorów sceny, którzy muszą wymyślać tematy niezliczonych konferencji prasowych generalnie o niczym, wystąpień, które niosą czasem jedno zdanie na tyle skandalizujące lub niezrozumiałe, że jakoś tam przebije się do mediów czy happeningów coraz gorszej jakości.

Autorem najdziwniejszego happeningu ostatnich dni stał się Ludwik Dorn, który szukając swego miejsca w polityce trafił do Solidarnej Polski, partii pod względem szans w wyborach ciągle bardzo niepewnej.

Wykorzystałeś swoją miesięczną pulę 10 tekstów z POLITYKI dostępnych nieodpłatnie w naszym serwisie.
Pełną treść tego i wszystkich innych artykułów otrzymasz wykupując dostęp do Polityki Cyfrowej.

Poleć stronę

Zamknij
Facebook Twitter Google+ Wykop Poleć Skomentuj

Ta strona do poprawnego działania wymaga włączenia mechanizmu "ciasteczek" w przeglądarce.

Powrót na stronę główną