Kraj

Matura a ideał romantyczny

Jedna piąta oblała maturę

20 proc. tegorocznych maturzystów nie zdało. Zaskoczenie? A może - po prostu - w sam raz.

Już 80 proc. młodych ludzi aspiruje do uzyskania dyplomu wyższej uczelni za pomocą zdania egzaminu dojrzałości. W tej masie musi trafić się i stosunkowo wielu takich, co nie sprostają intelektualnie. Nie ma cudów. Spośród ponad 340 tys. zdających, najlepiej wypadli uczniowie liceów. Tylko jeden na dziesięciu nie przebrnął pomyślnie przez maturę. Najgorzej zdali uczniowie liceów profilowanych, gdzie poległo czterech na dziesięciu.

Zaskakująco dobrze poszła uczniom matematyka. Zdało 85 proc., a średnia liczba uzyskanych punktów była nawet wyższa, niż wyniki z polskiego - 56 na 100 możliwych z matematyki, wobec 54 z polskiego.

Otwarte pozostaje pytanie, czy oblali akurat ci, co powinni, skoro cały system matur oparty jest na tym, by się wstrzelić w średniość - i to się od lat nie zmienia. W zeszłym roku na przykład, zdolny uczeń z Warszawy oblał egzamin ustny z polskiego, bo mówiąc o chwytach retorycznych, stosowanych w przemówieniach polityków, zbytnio się rozwinął. Zamiast pójść po linii najmniejszego oporu i zająć się jednym, konkretnym przemówieniem, zinterpretował chwyty różnych konkretnych polityków. Usłyszał od komisji, że tego nie da się ocenić zgodnie z zasadami matur.

Pytanie drugie - co z takim doświadczeniem zrobią ci, co oblali, choć może nie powinni, jest pewnie aktualne coraz bardziej. W końcu, cały dzisiejszy świat składa się z sekwencji mniejszych i większych porażek. Niespodziewanych zmian prac, upadków zawodów, znikania branż - ostatecznie przekuwanych na sukcesy.

A jeśli chodzi o masowość edukacji: to był wielki, romantyczny, XIX -wieczny ideał, który zakładał również, że od dostępu do wiedzy człowiek zrobi się lepszy: mądrzejszy, wrażliwszy i bardziej wnikliwy. Po to właśnie szkoła miała być masowa, byśmy mieli bardziej świadome społeczeństwo. Realizacja ideału w praktyce pokazała, że od masowości popsuła się wrażliwość.

Otwarte pozostaje pytanie o wiedzę o świecie.

Więcej na ten temat
Reklama

Czytaj także

Historia

Michał Goleniewski – superszpieg początków zimnej wojny

Michał Goleniewski, oficer polskiego wywiadu i zaufany współpracownik radzieckiego KGB, pracował dla CIA. Był najważniejszym szpiegiem na początku zimnej wojny.

Grzegorz Rzeczkowski
22.10.2021
Reklama

Ta strona do poprawnego działania wymaga włączenia mechanizmu "ciasteczek" w przeglądarce.

Powrót na stronę główną