Ruch w Ruchu
Sprzedany wieżowiec na warszawskiej Woli.
Włodzimierz Wasyluk/Reporter

Sprzedany wieżowiec na warszawskiej Woli.

Ruch SA, najstarszy polski dystrybutor prasy, sprzedał – jak wiadomo – swój warszawski biurowiec na warszawskiej Woli wraz z lokatorem – Instytutem Pamięci Narodowej. Nabywcą jest firma GHN należąca do Skanska Property Poland, spółki córki szwedzkiego koncernu budowlanego. Skanska prowadzi duże inwestycje deweloperskie w tej zaniedbanej części Warszawy. W pobliżu buduje właśnie wielki biurowiec Green Corner, w którym Ruch już wynajął od SPP 2,4 tys. m kw. na swoją nową siedzibę. Nowy inwestor nie informuje, jakie ma plany związane z kupionym budynkiem, ale eksperci rynku budowlanego przewidują, że zapewne zostanie zburzony, a na jego miejscu powstanie kolejny biurowiec. Tuż obok firma Ghelamco kupiła od Skarbu Państwa wydawnictwo Bellona tylko po to, by postawić tu gigantyczny (180 m) wieżowiec.

Decyzja o sprzedaży budynku przez Ruch nie była zaskoczeniem. Największym majątkiem dystrybutora prasy są nieruchomości na terenie całej Polski, z których intensywnie się wyprzedaje. To element tzw. restrukturyzacji spółki, która w 2010 r. została ostatecznie sprywatyzowana. O Ruch ubiegała się m.in. Mennica Polska, spółka kontrolowana przez Zbigniewa Jakubasa i konsorcjum polskich wydawców prasy. Ministerstwo Skarbu wybrało jednak ofertę spółki Lurena Investments, należącej do amerykańskiego funduszu Eton Park Capital. Do polskiej inwestycji miał namówić Amerykanów Igor Chalupec, były prezes PKN Orlen, a dziś współwłaściciel firmy doradczej Icentis specjalizującej się w fuzjach i przejęciach. I to Icentis dziś zarządza Ruchem – z Igorem Chalupcem jako szefem rady nadzorczej i Pawłem Szymańskim jako prezesem spółki. Szymański w przeszłości był wiceprezesem Orlenu, a obecnie jest partnerem w Icentis. Do lutego Ruchem kierował Wojciech Heydel, także były wiceprezes, a potem prezes PKN Orlen.

Naftowa ekipa ma trudne zadanie do wykonania. Ruch jest firmą wielką, ale przez lata rządów państwowego właściciela zaniedbaną. Jest drugim pod względem udziału w rynku dystrybutorem prasy (33,4 proc.) i systematycznie traci dystans do lidera – kieleckiej firmy Kolporter (43,8 proc.). Maleje też liczba punktów sprzedaży Ruch (w ciągu roku ubyło 3,3 tys.). Wymiernym dowodem fatalnych skutków odwlekania prywatyzacji Ruchu jest kurczenie się jego wartości: w 1996 r. konsorcjum PGK oferowało 1,33 mld zł, a w 2010 r. spółka została ostatecznie sprzedana za 663 mln zł. W chwili sprzedaży Ruch SA notował spore straty. Jakie ma dzisiaj wyniki, nie wiadomo, bo nowy właściciel wycofał spółkę z giełdy i nie dzieli się szczegółowymi danymi. Na liście 500 POLITYKI Ruch ostatnio zajmował 69 miejsce ze sprzedażą 3,5 mld zł.

Wydawcy prasy z nadzieją, ale i nie bez obaw, obserwują zmiany w Ruchu. Kurczenie się sieci dystrybucji utrudnia dotarcie do czytelników. Szukanie przez dystrybutora nowych usług (kawiarnie, sprzedaż artykułów pierwszej potrzeby, punkty przyjmowania i wydawania paczek) sprawia, że tradycyjna działalność prasowa traktowana jest jako coraz bardziej uciążliwa i mało rentowna. Mało kto już pamięta idee ojców założycieli, wydawców Jana Gebethnera i Jakuba Mortkowicza, którzy w 1919 r. stworzyli Polskie Towarzystwo Księgarni Kolejowych RUCH. Kiosk z prasą i tytoniem na dworcach nazywano trafiką, co na polski przekłada się właśnie jako „ruch”.

Ważne w kraju

W nowej POLITYCE

Zobacz pełny spis treści »

Poleć stronę

Zamknij
Facebook Twitter Google+ Wykop Poleć Skomentuj

Ta strona do poprawnego działania wymaga włączenia mechanizmu "ciasteczek" w przeglądarce.

Powrót na stronę główną