Kraj

Na szczaw

Pies czyli kot

Prawdę mówiąc nie rozumiem, dlaczego techniczne lane kluski nie mogły się lać oficjalnie z trybuny sejmowej, tylko z tabletu.

Teraz mamy już precedens i lada moment ktoś wyjdzie z lalką albo z brzuchomówcą. I znów zacznie się dyskusja, czy tak można, czy nie można. Odbędą się na ten temat trzy posiedzenia i dziesięć kaw na pięć ław. Jak naród to widzi i słyszy, to mu się mdło robi na myśl, że będzie musiał iść na wybory i wrzucić do urny świadomy głos obywatelski. A i tak z list partyjnych znów wejdą do Sejmu ci sami, na których już patrzeć nie można nawet z zamkniętymi oczami.

Gowin mógłby przejść do SLD, Miller do PiS, a Palikot do PSL i niczego to nie zmieni. Nieważne bowiem, gdzie kto siedzi, ważne, o czym mówi. Jeśli człowiek, który uważa się za poważnego polityka, oświadcza, że nie ma w Polsce problemu niedożywionych dzieci, i sunie głodne kawałki o szczawiu rosnącym na nasypie kolejowym, to wiem, że kolejne 50 tys. Polaków zrezygnuje z pójścia na wybory. Co więcej, ja ich rozumiem.

A przecież mamy jeszcze Krystynę Pawłowicz, która każdym swoim wystąpieniem zyskuje sobie nowych wyborców, takich jak na przykład Lech Wałęsa i ksiądz Rydzyk. Apeluje ona do ministra zdrowia o leczenie homoseksualistów z homoseksualizmu. A przyjmijmy na chwilę, że ten obskurancki projekt zostaje przyjęty do realizacji i wydaje się miliony złotych na leczenie żółwia ze skorupy. A zresztą, co ja się będę z tym szarpał. Zainteresowanym podaję adres pani Pawłowicz: aleja Paranoi przy rondzie Obłędu, tuż za nasypem kolejowym ze szczawiem.

Sejm swoje, a rząd, dokładniej Ministerstwo Finansów, też nie zasypia gruszek w popiele i w trybie nagłym wprowadza nowe paragony handlowe. Nie wystarczy już, by wydrukowano na nim, że kupiłem jogurt za 2 zł. Teraz będzie pełna nazwa producenta jogurtu, producentów półproduktów oraz dokładna informacja o jego smaku (np. jogurt orzechowy o smaku truskawkowo-bananowym i zapachu czekolady). Czort jeden wie, czy nie dodadzą do tego życiorysów właścicieli sklepów i kilku osób z personelu. Na wydrukowanie takich kwitów trzeba będzie wyciąć Puszczę Białowieską, ale to nic, zasadzi się nową, jeszcze ładniejszą. Tak właśnie toczy się u nas coraz bardziej uporządkowane życie gospodarcze.

Ze swoich obaw zwierzył się ostatnio Donald Tusk. Przypuszczam, że nikt by nie zgadł, czego premier obawia się – jak sam powiedział – najbardziej. Otóż tego, że „wymarzone przez pewną, dość wąską część opinii publicznej” związki partnerskie „jako alternatywne małżeństwo” na pewno spotkają się z blokadą, bo są niezgodne z konstytucją.

Zupełnie nie wiem, o co chodzi. Czy premier się obawia, czy wie to na sto procent? Dość Wąska Część pewnie zauważy, że premier sam z siebie administracyjną rejestrację dwóch osób podnosi do rangi małżeństwa, a to – jak napisano w konstytucji – jest związek mężczyzny i kobiety. W ten prosty sposób Dość Wąska Część stała się automatycznie niezgodna z konstytucją. Premier podobno z tego powodu kilka razy nawet się popłakał. Marzył, by Dość Wąskiej Części pomóc, a tu kiszka. A przecież Tusk nie jest Krystyną Pawłowicz i nie uważa Dość Wąskiej Części za chorych do leczenia. W dodatku przez Arłukowicza. Ale że Dość Wąska Część jest niezgodna z ustawą, niech się zamknie i siedzi cicho, bo będzie miała jeszcze gorzej.

Jeszcze parę słów o ministrze Arłukowiczu, który siedział (bo musiał) przed kamerami i tłumaczył się z zaniedbania swoich służb. Z Owsiakiem siedział i mówił – jak zawsze – o tym, że w najbliższym terminie trzeba bezwarunkowo przeanalizować, dokonać, wdrożyć, zmienić, poprawić, wypracować. Arłukowicz zna tyle czasowników, ile trzeba, by w rządzie Tuska być ministrem zdrowia. A co może szef WOŚP? Ja bym ich chętnie zamienił miejscami. Owsiak na ministra zdrowia, a Arłukowicz na szefa Wielkiej Orkiestry Codziennej Niemocy. Bo cel jest niczym, ruch jest wszystkim – jak mówił bolszewicki rewizjonista Eduard Bernstein.

Polityka 11.2013 (2899) z dnia 12.03.2013; Felietony; s. 105
Oryginalny tytuł tekstu: "Na szczaw"
Więcej na ten temat
Reklama

Codzienny newsletter „Polityki”. Tylko ważne tematy

Na podany adres wysłaliśmy wiadomość potwierdzającą.
By dokończyć proces sprawdź swoją skrzynkę pocztową i kliknij zawarty w niej link.

Informacja o RODO

Polityka RODO

  • Informujemy, że administratorem danych osobowych jest Polityka Sp. z o.o. SKA z siedzibą w Warszawie 02-309, przy ul. Słupeckiej 6. Przetwarzamy Twoje dane w celu wysyłki newslettera (podstawa przetwarzania danych to konieczność przetwarzania danych w celu realizacji umowy).
  • Twoje dane będą przetwarzane do chwili ew. rezygnacji z otrzymywania newslettera, a po tym czasie mogą być przetwarzane przez okres przedawnienia ewentualnych roszczeń.
  • Podanie przez Ciebie danych jest dobrowolne, ale konieczne do tego, żeby zamówić nasz newsletter.
  • Masz prawo do żądania dostępu do swoich danych osobowych, ich sprostowania, usunięcia lub ograniczenia przetwarzania, a także prawo wniesienia sprzeciwu wobec przetwarzania, a także prawo do przenoszenia swoich danych oraz wniesienia skargi do organu nadzorczego.

Czytaj także

Rynek

Jak PGNiG dosala Zatokę Pucką

Dlaczego mieszkańcom nadmorskiego Kosakowa przeszkadza, że morze jest słone?

Ryszarda Socha
12.11.2019
Reklama

Ta strona do poprawnego działania wymaga włączenia mechanizmu "ciasteczek" w przeglądarce.

Powrót na stronę główną