Kraj

Zegarek Nowaka, czas Tuska

Rekonstrukcja rządu - niezbędna

Ponieważ premier Tusk wciąż odkłada większe zmiany w rządzie „do lata”, rekonstrukcja jego gabinetu dokonuje się sama, na dziko.

Premier ma tak, jak chciał: reaguje na bieżące problemy. Zamiast dokonać planowej, wygranej piarowo wymiany części drużyny i wykorzystać to jako paliwo na resztę kadencji, występuje w roli strażaka wyjeżdżającego do pożarów. Tak się zresztą składa, że niemal wszystkie publiczne kłopoty wiążą się z ministrami, którzy już w momencie nominacji budzili zdziwienie, ale uchodzili za wybranych w ramach głębszej, autorskiej koncepcji premiera.

Nie powiódł się eksperyment z Jarosławem Gowinem („pozytywna szajba”), odejść musiał Mikołaj Budzanowski („młody”), funkcję zmienił inny młody, Jacek Cichocki; od wielu miesięcy krytykowany jest Bartosz Arłukowicz. Ale teraz pojawiły się najbardziej jaskrawe przykłady. Kosztowne zegarki ministra Sławomira Nowaka, wymieniane z kolegami, nawet jeśli nie są jeszcze dowodem korupcji (ten wątek bada CBA), to na pewno są dowodem infantylizmu. To nie jest „fajne”, ale niemądre; potwierdza wizerunek Platformy jako grupy ludzi zbyt wyluzowanych, beztroskich, żeby nie powiedzieć nonszalanckich, którym wszystko uchodzi na sucho, bo za rogiem czyha Kaczyński. A już akcja – z pomocą mającego własne polityczne ambicje Romana Giertycha – ze straszeniem tygodnika „Wprost” 30-milionowym odszkodowaniem może przynieść samemu Tuskowi niepowetowane polityczne i wizerunkowe straty. Padły przykre zarzuty, minister Nowak powinien na nie szczegółowo i wiarygodnie odpowiedzieć, a nie arogancko grozić likwidacją gazety. Podobnie jest z usilnie bagatelizowaną przez minister sportu Joannę Muchę kwestią finansowego wsparcia ze środków publicznych komercyjnego przedsięwzięcia – koncertu Madonny.

Powiedzmy jasno, w obu tych przypadkach (tak by było w wielu krajach) powinny nastąpić dymisje. Minister to trochę funkcja sapera: nieważne, ile min wcześniej rozbroił (i ile zakopał), wylatuje na tej ostatniej. Nietrafione, ale uporczywie podtrzymywane przez premiera nominacje coraz bardziej ciągną go w dół partyjnych sondaży i rankingów zaufania. Wszystkie wpadki, nieudolności, głupie słowa, przejawy niekompetencji zaczynają się w końcu sumować. Rządu Tuska nie położyły afery duże, jak hazardowa czy Amber Gold, ale mogą go pogrążyć przypadki pozornie mniejsze, rozstrzelone, ale bardzo istotne dla obrazu władzy. Sprawy Nowaka i Muchy są znacznie poważniejsze, niż się na pierwszy rzut oka wydaje, bo ilustrują wszystkie złe opinie o rządzie, powtarzane, z oczywistą przesadą i złą wolą, przez prawicową opozycję. Jeżeli premier sam nie dokona szybko oceny i odnowienia swojego gabinetu, niedługo nie będzie czego rekonstruować.

Polityka 20.2013 (2907) z dnia 14.05.2013; Komentarze; s. 6
Oryginalny tytuł tekstu: "Zegarek Nowaka, czas Tuska"
Więcej na ten temat
Reklama

Czytaj także

Społeczeństwo

Rzeź ptaków

Co roku myśliwi zabijają około 200 tys. ptaków. Wyłącznie dla własnej rozrywki. Żadnych innych powodów polowania na ptaki nie ma.

Joanna Podgórska
05.12.2019
Reklama

Ta strona do poprawnego działania wymaga włączenia mechanizmu "ciasteczek" w przeglądarce.

Powrót na stronę główną