Kraj

Śmierć lodowego wojownika

Wypadek polskiego himalaizmu

Artur Hajzer (z prawej) z Jerzym Kukuczką w bazie wyprawy po zdobyciu ośmiotysięcznika Sziszapangma, wrzesień 1987 r. Artur Hajzer (z prawej) z Jerzym Kukuczką w bazie wyprawy po zdobyciu ośmiotysięcznika Sziszapangma, wrzesień 1987 r. archiwum Jerzego Kukuczki / Forum
W Karakorum zginął znany himalaista i biznesmen Artur Hajzer. Wraz z nim może umrzeć program Polski Himalaizm Zimowy, którego był ideologiem. Program miał być źródłem sukcesów, a zostanie zapamiętany jako pasmo dramatów i powód podziałów w środowisku.
Artur Hajzer odpadł ze ściany podczas powrotu z Gaszerbrum I (8068 m n.p.m.).Olaf Rieck/Wikipedia Artur Hajzer odpadł ze ściany podczas powrotu z Gaszerbrum I (8068 m n.p.m.).

Dlaczego zginął Artur Hajzer? – to pytanie dręczy ludzi wysokich gór. Bo jak zginął, wiadomo. Odpadł ze ściany w kuluarze japońskim na Gaszerbrum I, kiedy wraz partnerem Marcinem Kaczkanem schodzili z obozu pierwszego do drugiego. Planowali zdobyć szczyt i dokonać dziewiczego trawersu między szczytami Gaszerbrum I (8068 m) i Gaszerbrum II (8035 m) w Karakorum, ale pogoda pokrzyżowała im plany. Wycofywali się trasą często wykorzystywaną przez ekipy wspinające się w tym masywie.

Polityka 29.2013 (2916) z dnia 16.07.2013; Kraj; s. 20
Oryginalny tytuł tekstu: "Śmierć lodowego wojownika"

Czytaj także

Społeczeństwo

Służba zdrowia nie taka publiczna. Leczymy się za własne

Przeciętna polska rodzina wydała w ostatnim miesiącu z własnej kieszeni na leczenie aż 557 zł. Z odpłatnej pomocy lekarskiej nie skorzystało w tym czasie tylko mniej niż co trzecie gospodarstwo domowe.

Joanna Solska
25.02.2020