Kraj

Race i racje

Protesty związkowców - co dalej?

Związkowcy już zapowiadają kolejne protesty, a jeśli tego będzie mało – strajk generalny. Związkowcy już zapowiadają kolejne protesty, a jeśli tego będzie mało – strajk generalny. Bartosz Krupa / EAST NEWS
Związkowcy mają nadzieję, że ich ostatni protest będzie jak precyzyjne uderzenie w gruby mur. Zrazu nic się nie dzieje, a nagle mur się rozpada. Czyli rząd Tuska. Tu plan się w zasadzie kończy.
59 proc. Polaków popierało protesty związkowców.Leszek Zych/Polityka 59 proc. Polaków popierało protesty związkowców.

Polscy oburzeni to raczej 40 plus. Nie skrzykują się przez społecznościówki, nie organizują flash mobów. Ale – jak mówią – walczą o prawa młodych. I za nich. Znów chcą obalić system. – Nam chodzi o to, by żyło się lepiej, bo teraz to Bangladesz, chcą, żeby ludzie za miskę ryżu robili – mówi Mariusz, kolejarz z ponad 30-letnim stażem. Idzie w pochodzie, który z „Boże, coś Polskę…” na ustach ruszył pierwszego z Ogólnopolskich Dni Protestu spod Ministerstwa Transportu pod Sejm.

Polityka 38.2013 (2925) z dnia 17.09.2013; Temat tygodnia; s. 12
Oryginalny tytuł tekstu: "Race i racje"

Czytaj także

Kultura

Butelki z benzyną w formacie JPG, czyli sztuka protestu

Od kilkunastu lat chodzę na demonstracje dopominające się o prawa kobiet czy mniejszości. Grzecznie już było – mówi grafik Jarek Kubicki, twórca plakatów, które stały się wizualnymi symbolami obecnego protestu.

Jakub Knera
28.10.2020