Kraj

Tęcza na miarę naszych możliwości

Polityczna historia tęczy z placu Zbawiciela

Na pl. Zbawiciela 11 listopada stał tylko jeden policyjny radiowóz, chyba pusty, bo policjanci nie pospieszyli na pomoc strażakom. Na pl. Zbawiciela 11 listopada stał tylko jeden policyjny radiowóz, chyba pusty, bo policjanci nie pospieszyli na pomoc strażakom. Małgorzata Gendlek / Agencja Gazeta
Miała być radosna, pełna nadziei i po prostu piękna. A potem zaczęła płonąć, stając się symbolem walki i podziału Polski na tolerancyjną i homofobiczną.
Koszt renowacji – 64 tys. zł. Oczyszczenie konstrukcji i pokrycie jej specjalną antykorozyjną i niepalną powłoką. I wymiana wszystkich kwiatów, prawie 22 tys. sztuk.Jan Bielecki/EAST NEWS Koszt renowacji – 64 tys. zł. Oczyszczenie konstrukcji i pokrycie jej specjalną antykorozyjną i niepalną powłoką. I wymiana wszystkich kwiatów, prawie 22 tys. sztuk.

[W czwartek, 7 sierpnia 2014 r., tęcza po raz kolejny zapłonęła, spłonęło kilka metrów kolorowej instalacji. Ogień – podłożony najprawdopodobniej przez dwóch pijanych mężczyzn – zauważył strażnik na monitoringu miejskim. Według wstępnych ustaleń znajdujący się w pobliżu strażnicy miejscy nie zareagowali. Podejrzanych o podpalenie zatrzymała policja, która wyjaśnia, jak doszło do podpalenia i dlaczego strażnicy nie interweniowali.]

Konstrukcja stalowa, osadzona na środku zielonej wysepki na warszawskim pl.

Reklama

Czytaj także

Nauka

Ożywianie mózgu po śmierci i transplantacja głowy. Czy istnieją granice neuronauki?

Badaczom udało się wznowić niektóre funkcje mózgów pobranych od świń, a inny naukowiec chciałby przeprowadzić transplantację ludzkiej głowy.

Piotr Rzymski
22.04.2019
Reklama